***
bladym świtem
na granicy jutrzenki
kiedy ziemia skropiona była jeszcze urokliwym snem
zerwałam się z kolebki marzeń
usłyszałam ognistą i płomienną muzykę
która rozpaliła ognisko pożądania
wskoczyłam energicznie
w jedwabne przestworza
wypełnione dzikością serca
włosy rozwichrzone
wiatrem rezolutnych uniesień
falowały na scenie szafirowej tafli
stopy unosiły się niezwykłą lekkością
jednym podmuchem
otworzyłam drzwi kochania
płynęłam w głąb rytmicznej serenady
na zwiewnych nutkach
zbliżałam się do ołtarza wrażeń
który usłany różanymi płatkami
przyciągał zniewalającym zapachem
wdychałam ten czar wszystkimi zakamarkami istnienia
i znów tańczyłam taniec
który nazwałam -uwielbienie dla ciebie ...B.M.
Taniec!!!
OdpowiedzUsuńjescze karnawła trwa więc trzeba wytańczyć :)
UsuńBladym świtem, to ja dzisiaj otulona ciepłą kołderką śniłam o wiośnie. Wstałam, a tu zima znowu zawitała sypiąc śniegiem. Więc rozmarzona wsunęłam się do ciepłego łóżka , do mężusia. Pozdrawiam cieplutko życząc miłej niedzieli
OdpowiedzUsuńu mnie też zima na całego ,w nocy znów sypnęło śniegiem:)
Usuńwiersze przenoszą nas w inną przestrzeń, jak dobrze, że są Osoby, które je piszą:):
OdpowiedzUsuńMiłego dnia Basiu:)
to pawada ,wiersze przenoszą w inną przestrzeń :)
UsuńDzikie serca to wolne serca i z ogromnym kochaniem. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńŚliczne słowa
OdpowiedzUsuń