...

...

czwartek, 23 lipca 2015

nasycenie...


***

drżeniem nagiego ciała 
zbudziłam uśpione pragnienia
pobiegłam szeptem ...
tak bezszelestnie...
by na ołtarzu namiętności spotkać ciebie
moje marzenia oblekłam w twoje ramiona
 zmysły ropzlaiłam tonem twojego głosu
z powiek spijam najczerwieńszy żar wrażeń
splątane wargi tańczą  już swoją sambę
a dłonie wiją się jak oszalałe 
szukając błogich odczuć
mrowiejące zakamarki serca
tłumią łapczywe spojrzenia
wygłodniałe usta
całują w rytmie kołysania bioder
tak zachłannie 
jakby nigdy wcześniej się nie splatały
eksplodują  onirycznym wulkanem 
rozpieszczona miłość kipi słowem najczulszym
a ja tryskam powabnym lśnieniem
co w duszy wiruje łaskoczącym woalem
jękiem rozkoszy 
wślizguję się w najciaśniejsze szelinki miłości
która w dwóch ciałach unosi się
ponad światem
dzikim  westchnieniam
malujesz we mnie jedwabny pejzaż
pachnący  subtelną magią
smakujący urzekającym doznaniem
wypełniasz mnie po brzegi sobą
a ja wdycham twoje piękno
i rozkoszuję się tą  księżycową chwilą 
bujam w odchłani spełnienia 
zrywam zmęczone oddechy
by wreśzcie utulić nasycone  źrenice ...B.M.









4 komentarze:

  1. Po czytaniu tyle wrażeń,
    że o niczym już nie marzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wręcz namacalne piękno miłości bardzo zmysłowe przeżycie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powtórzę to samo co Jan... idę obudzić męża.... Tak romantycznie, och.....
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)