...

...

środa, 7 stycznia 2015

otuleni...


***

rozbudzona namiętność 
pieści zziębnięte zakamarki sekretnych korytarzy
delikatnie muska jeszcze senne zmysły
dotykiem pożądliwego ognia 
spędza z powiek ostatnie iskierki niemrawych fantazji
mrowienie na ciele wprawia  dłonie w niezwykły taniec 
a my otuleni resztkami nocy
euforią spotkania dwóch ciał 
dosięgamy gwiazd płonących na naszym niebie
pod nieboskłonem piękna
który ułożył się dziś w kształt serca
wzdychamy oboje
nabierając w płaca
coraz głębszych odczuć
i coraz podnioślejszych doznań
pragnieniami malujemy na  ustach oddech piękna
które dwie dusze spowiło
czarem romantycznych uniesień
i buchającym ogniem miłości
której nawet poranek nie jest w stanie przyćmić swym 
jaśniejącym blaskiem...B.M.


9 komentarzy:

  1. A ja jutro wcześnie jadę do Anina!

    OdpowiedzUsuń
  2. przeczytam ten wiersz mężowi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super...chyba więcej nie trzeba pisać

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za wizytę na moim blogu! ja także zajrzałam do Ciebie i jestem zachwycona Twoją twórczością! Piękne wiersze, to jak zatrzymać się na chwilę w tym ciągłym zabieganiu! Na pewno będę tu zaglądać, szukając wytchnienia, Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. witam imienniczkę :)
    dziękując za miłe słowa zapraszam :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Basiu , pięknie i tak to u Ciebie zapamiętałam - zatrzymujesz chwilę .....i czarujesz :)

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)