***
rozbudzona namiętność
pieści zziębnięte zakamarki sekretnych korytarzy
delikatnie muska jeszcze senne zmysły
dotykiem pożądliwego ognia
spędza z powiek ostatnie iskierki niemrawych fantazji
mrowienie na ciele wprawia dłonie w niezwykły taniec
a my otuleni resztkami nocy
euforią spotkania dwóch ciał
dosięgamy gwiazd płonących na naszym niebie
pod nieboskłonem piękna
który ułożył się dziś w kształt serca
wzdychamy oboje
nabierając w płaca
coraz głębszych odczuć
i coraz podnioślejszych doznań
pragnieniami malujemy na ustach oddech piękna
które dwie dusze spowiło
czarem romantycznych uniesień
i buchającym ogniem miłości
której nawet poranek nie jest w stanie przyćmić swym
jaśniejącym blaskiem...B.M.

A ja jutro wcześnie jadę do Anina!
OdpowiedzUsuńMam nadzieję ze ze zdrówkiem wszystko ok :)
UsuńPięknie.... <3
OdpowiedzUsuńprzeczytam ten wiersz mężowi :)
OdpowiedzUsuńbardzo proszę :)
OdpowiedzUsuńsuper...chyba więcej nie trzeba pisać
OdpowiedzUsuńDziękuję za wizytę na moim blogu! ja także zajrzałam do Ciebie i jestem zachwycona Twoją twórczością! Piękne wiersze, to jak zatrzymać się na chwilę w tym ciągłym zabieganiu! Na pewno będę tu zaglądać, szukając wytchnienia, Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńwitam imienniczkę :)
OdpowiedzUsuńdziękując za miłe słowa zapraszam :))))
Basiu , pięknie i tak to u Ciebie zapamiętałam - zatrzymujesz chwilę .....i czarujesz :)
OdpowiedzUsuń