***
natrę twoje ciało atłasowym balsamem płatków szczęścia
w źrenice wplotę nastrojowe kołysanie
dotyk przyodzieję żarem serca
kroplami rosy zmyję z ciebie zmęczenie
rubinem nocy rozpalę pożądanie
przypomnę tobie smak mojego pocałunku
poczęstuję cię okruszkami moich marzeń
pieszczotliwą wiązką będę wodzić po ciele
iskierką namiętności
zabiorę cię do wnętrza róży
poczujesz mój zapach
i świeżość duszy
co czerwienią się burzy i wiruje
oszalała euforia rządzi zmysłami
a te jakby bardziej wyczulone
zrzucają kolejne warstwy koronek
odkrywając głębię odczuć
opowiem ci rozkoszną bajkę
...kiedy opadniesz
utulę cię w gwiazdach do snu
...a potem cię zabiorę na granicę jutrzenki
przywołam te chwile...
kiedy pierwszy raz namalowałam dla ciebie tęczę...B.M.

A ja nie mam powonienia! ;(
OdpowiedzUsuńŚlicznie opisane jak zawsze każdy post.Buziaki.
OdpowiedzUsuńZabiorę Cię właśnie tam.........:)
OdpowiedzUsuń:):):
OdpowiedzUsuńale romantycznie!
OdpowiedzUsuńRozkoszą pachną u Ciebie róże Basiu...... Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBasiu, to jak wyznanie miłości; piękny :)
OdpowiedzUsuńCzuję,że drugi tomik będzie w tym stylu...super...
OdpowiedzUsuńZostaję we wnetrzu róży:)Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńPięknie:)*
OdpowiedzUsuń