...dawno mnie tu nie było a bardzo lubię ten mój kącik ...
dziś wpadam tu ze swoimi rozmyślaniami ...
otóż od jakiegoś czasu dane mi jest pracować ze starszymi i schorowanym ludźmi ...
dopóki Ich trochę nie poznałam byłam przychylna powiedzeniu że "starość Panu Bogu nie wyszła "jednak po jakimś czasie wspólnego przebywania z moimi Podopiecznymi doszłam do wniosku że to nie jest tak iż Naszemu Stwórcy coś nie wyszło ...
uważam że starość bliskich nas Osób jest po to żebyśmy mogli zdać egzamin z człowieczeństwa ...
skąd takie myśli ?
my też kiedyś będziemy Starzy i na pewno chcielibyśmy żeby się z nami dobrze obchodzono nawet kiedy stracimy świadomość ...
kiedyś pewna Pani Pielęgniarka na wykładach powiedziała do nas tak "zajmujcie się tak chorymi jakbyście chcieli żeby się Wami zajmowano "i coś w tym jest ...jeśli dasz drugiemu człowiekowi dobro ,podarujesz uśmiech , chwilę czasu ,zainteresowanie i zdobędziesz zaufanie pacjentów to uwierzcie mi że to jest największa zapłata ...
wczoraj byłam na dzionku i jeden z pacjentów cały dzień chodził za mną czy przyjdę do Niego do pokoju na kawę a że dzień był wczoraj bardzo pracowity to wciąż odpowiadałam że wieczorem przyjdę ...a najlepsze jest to że nawet miseczkę ciasteczek załatwił z kuchni żeby mnie ugościć ...
takie gesty sa bardzo budujące i motywujące i nawet jeśli nogi okropnie bolą to czas spędzony pośród Pacjentów jest czasem bezcennym ,pełnym refleksji oraz odnajdywania w życiu tego co najcenniejsze ...

DOBRE PRZEMYŚLENIA
OdpowiedzUsuńCieszę się że jesteśmy już razem.Pozdrawiam.Miłego weekendu.
OdpowiedzUsuńCoraz rzadziej się odzywam,
OdpowiedzUsuńbo trudno ze mną... przebywać!
Basiu, Ty masz wyjątkową wrażliwości wielkie serce .Uważam że Oni maja wielkie szczęście,że postanowiłaś z nimi przebywać, gratuluję , podziwiam i pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńBasiu ... bardzo mądre słowa napisałaś . Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPrawda, Basiu, starzy ludzie po to są, byśmy my mogli przejrzeć się w ich obliczach i zdać ten egzamin z człowieczeństwa. Tez opiekowałam się starszymi, schorowanymi ludźmi, i To w ich obliczach widziałam Boga. To w ich cierpieniu przebywał. Ten pokój w sercach tych ludzi był tak wymowny, jak wymowny jest Bóg... Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZnam temat dobrze , bo teraz pracuję z takimi ludżmi . Pozdrawiam Basiu.
OdpowiedzUsuńPodzielam Twoje spostrzeżenia i podziwiam Twoja troskę i oddanie innym. Pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńPrzemyślenia takie, że wzruszaja mnie do łez.....
OdpowiedzUsuń