***
wszystko dziś kirem okryte
dzień żałoby
dzień zadumy nad tym jak jesteśmy grzeszni
ciernie rozpczy wywołują
smutek który przelewa się w duszy
serce jakby wolniej bije
niebo nad nami lament i łzy leje
które spadają na nasze myśli
refleksje same się cisną
szukając we mnie ciszy
słowa są dziś niczym
gdy po raz ostatni brzmią gorzkie żale
które obnażają naszą ludzkość
marność
ułomnosć
niezrozumienie...
a jednak dziś nikt nie ucieka przed krzyżem
dziś niosą Go ulicami miasta
na chwałę i odkupienie nasze
całując Jego rany
chcę przywdziać światło
co znakiem Boga w codzienności mojego istnienia jest ...B.M.

Żyję.
OdpowiedzUsuńZostawiam tutaj swoją myśl....
OdpowiedzUsuńBasiu, życzę Ci wspaniałych rodzinnych chwil świątecznych, dużo zdrowia i szczęścia, pozdrawiam, j,
OdpowiedzUsuń