***
kiedy rankiem unoszę powieki
widzę Twoją uśmiechniętą twarz
która patrzy na mnie ze świętego obrazu
kiedy zbudzi się serce
myśli wybierają się w kolejną wędrówkę by nowy dzień poznać
a jednak jest w duszy taka aleja
którą nazwałam Twoimi imieniem
i tą aleją stąpam kiedy niepewność i strach rządzi w mojej przystani
biegnę wtedy nad brzeg Twojej miłości
wsłuchuję się w ciszę którą staram się zrozumieć
szukam znaków co wskazują mi drogę
żeby być po właściwej stronie
ilekroć deszcz pada szukam schronienia
pod parasolem Twojego dobra
zawsze znajduję ukojenie
kiedy zrzucę z siebie balast ciemna i trosk
pozwalasz mi wypłynąć na głębię mojego istnienia
by rozwijać zmysły
by szlifować najcenniejsze diamenty
wyciągasz do mnie ręce
kiedy gubię się w tłumie bez blasku
na moim niebie ukazujesz mi gwiazdę
która świeci najmocniej
wtedy wiem że znów mówisz do mnie
zamykam oczy i czuję
jak otula mnie przyjacielska poświata
i za te chwile niech pachną dla Ciebie wszystkie konwalie tego świata
mój drogi Przyjacielu ...B.M.
"bo nie ma takiej wdzięczności ,aby objęła nieskończoność
żeby serce objęło Ciebie słoneczną smugą czerwoną ...JP II ..."

Pięknie uczciłaś Basiu naszego Wielkiego Świętego.
OdpowiedzUsuńO tak... Warto w modlitwie dziś pamiętać o naszym kochanym Ojcu Świętym!
OdpowiedzUsuń16.10 to także dzień urodzin mojego dziadka... niestety dziś to już tylko wspomnienie.
Pięknie Basiu. Często go wspominam i mam w sercu . Pozdrawiam optymistycznie , buziaki !
OdpowiedzUsuńWspomnienia o JPII są w moim sercu jest zawsze. Nie mogłabym nie pamiętać, bo oprócz tego, że mam taką sama datę urodzin, a moja wnuczka 16 października się urodziła i tego dnia ma zawsze urodziny, to dla mnie był i zostanie Wielkim Świętym
OdpowiedzUsuńNa osiemnaste urodziny dostałam najpiekniejszy prezent w zyciu.....Polak został papiezem!!
OdpowiedzUsuńBasiu, tak pięknie piszesz .... :*
OdpowiedzUsuńPięknie... do serca chowam :) Uściski :))
OdpowiedzUsuń