i po balu ...
nasza Córka swoje osiemnastkowe przyjęcie zaczęła od przemowy ...
pprzypomniała nam ważne dla Niej słowa ,które razem z Mężem Jej wpajaliśmy ...
ja zawsze Jej powtarzam ,że w życiu do wyobru są dwie drog jedna dobra,druga zła i sama musi wybrać ,którą pójdzie ...
i to powtórzyła w moim kierunku :)
ach ,już łzy poleciały ..
do Męża zwróciła się słowami kiedy to przeżywała swoój pierwszy zawód przyjacielsko miłosny ...Tato Jej wtedy tłumaczył ,że w tym nastoletnim wieku nie ma się prawdziwych przyjaciół a Ona powiedziała ,że się myli bo Ona ma przyjaciół bo ma Rodziców i znów potok łez :)
podarowała nam białe kwiaty ,któe Marta uwielbia i puchar z podziękowaniem oraz piosenkę Cudownych Rodziców mam ...
ten występ naszej Córki wzruszył wszystich Gości :)
c.d.n








I ja się wzruszyłam, Basiu.
OdpowiedzUsuńMacie cudowną córkę!
Całuski przesyłam:)
Gratulacje!
OdpowiedzUsuńFaktycznie wzruszająca chwila... ;)
OdpowiedzUsuńMusiała byc piękna uroczystość jak widać...pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWspaniale, o takich urodzinach nie słyszałam. Cudowni rodzice więc jaka może być córka! Pozdrawiam ciepło. Ewa
OdpowiedzUsuńspaniała inpreza
OdpowiedzUsuńWspaniała uroczystość...że też ja na to nie wpadłam jak moje dzieci miały te 18naście...:-(
OdpowiedzUsuńAż miło było to przeczytać i razem z wami się wzruszyć:) Wspaniałe urodziny i cudowne przeżycia Wam towarzyszyły ! Gratuluję tak kochanej córki:) I cieplutko pozdrawiam po długiej przerwie:):)
OdpowiedzUsuńWspaniały pomysł, wspaniali rodzice to i córka wspaniała i kochająca. Takie zdarzenia zostaną jej w pamięci na całe życie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam kochającą się rodzinkę.
Dorosła!
OdpowiedzUsuń