***
w górskich dolinach rozproszone moje marzenia
porozrzucane jak puzzle istnienia
zachwycone zmysły
inspirują uśpione myśli
porządkując odczucia wybywam z ciała
i frunę do słońca
by oczy duszy ogrzać
z dala od zgiełku i wrzasku ziemskiego bycia
oddycham ciszą i blaskiem natury
pokorne serce wyłącza cienie szarości
cieszę się tym momentem kiedy ty i ja spacerujemy górskim szlakiem
próbuję wyważyć melancholijne szepty
upajam się białą taflą
która otula mnie taką siłą i mocą
że mogłabym górskie szczyty przenosić
tutaj czuję taką wolność
która przekracza wszelkie granice
tutaj odkrywam zapisane dla mnie tajemnice ...B.M.
zakopane 2017






A to Was poniosło!!!
OdpowiedzUsuńWspomnienia ubrane w piękne słowa, Basiu. Pozdrawiam cieplutko <3
OdpowiedzUsuńSzczęście jest wypisane na Waszych buziach!
OdpowiedzUsuńWspaniałe wspomnienia Basiu i piękne zdjęcia. Góry zawsze kojarzą mi się z wolnością i radością. Właśnie w górach poznałam swojego męża więc i sentymentu nie brakuje. Serdecznie Cię pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNo proszę , nie ma Cię na blogu a Ty buszujesz po górach!!! Odpoczywaj, nabieraj siły, Pięknie wyglądacie w zimowej szacie otuleni. Pozdrawiam cieplutko Miłego Tygodnia
OdpowiedzUsuńBasieńko, wyglądasz jak Królowa Śniegu w tej bieli. Piękne chwile ubrane w piękne słowa.
OdpowiedzUsuńTulę.