***
zanurzyłam się w magnoliowych kielichach
uwolniłam zwiewne marzenia
źrenice zatopiłam w ulubionej różowej barwie
zmysły oplotłam niezwykłym pięknem wiosennej pory
myśli balansują na granicy
zachwycającej magii
która łączy się w parę z urokliwym szeptem natury
serce wypełnione królewskim aksamitem
rozgościło się na rajskiej polanie
oddycha duszą rozpływającą się w lśniących promieniach
dałam się ponieść kwiecistym emocjom
tańczącym w rytmie ptasiego śpiewu ...B.M.

Piszę i pisze i ciagle mi ginie to co napisałam. Ostatnia próba...
OdpowiedzUsuńCzy te magnolie to już tej wiosny kwitną, czy jakieś stare zdjęcie? Poetycko i pachnąco się zrobiło u Ciebie. Pozdrawiam
Elu zdjęcie zrobione wczoraj w ogrodzie mojej Mamy ,zaczynają rozkwitać dlatego od razu mnie zachwyciły :))))
OdpowiedzUsuńPięknie, Basiu :) <3 A ja nie mam tyle zdrowia, by wybrać się tam, gdzie one teraz rozkwitają feerią barw. Zanim się ogarnę, to pewnie zdążą przekwitnąć. Wczoraj je podziwiałam z okna autobusu i nawet nie miałam szans zrobić choć jedno zdjęcie przez zapaprane szyby :p Serdeczności życzę, droga Basiu :)))
OdpowiedzUsuńpięknie :)
OdpowiedzUsuńWiosenne emocje towarzyszą na wszystkim, są takie...ekscytujące.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńKocham magnolie - wiosenne księżniczki.
OdpowiedzUsuńBasia i magnolia - przecudna kompozycja. Pięknie jak zawsze napisałaś. Buziaki zasyłam.
OdpowiedzUsuń