...

...

niedziela, 19 marca 2017

wyprowadziłam się...


***

wyprowadziłam się z zimowych snów
pozbierałam dokładnie wszystkie swoje rzeczy
ciepłe skarpety schowałam na dnie szuflady
czapki i szale popakowałam w kartony
zbudziłam wszystkie zmysły
żeby już się rozgrzewały
w takcie gimnastycznej muzyki
z ciepłych pieleszy wstają wypoczęte myśli
buzie wystawiają by złapać brązowy szept
pierwszych lśniących promieni
biegam jeszcze po sennych komnatach
sprawdzam czy wszystko ze sobą zabrałam
wszystko co przydać się może 
w wiosenno letnim ferworze
włosy rozwiane wiatrem marcowym
gubią pyłek poduszek
serce radosne bije rytmem ptasiego śpiewu
dusza już się zachwyca pierwszymi bratkami 
wszystko wokół oznajmia 
że już czas powstać i cieszyć się 
zielenią trawy i pąkami na drzewach
trzeba już zacząć istnieć w kolorowych marzeniach ...B.M.


6 komentarzy:

  1. Basiu, jak tu nie kochać wiosny?
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj... Basiu, ja jeszcze hołduję temu ciepełku zimowej odzieży... :p Zmarzlak bowiem jestem. Pozdrawiam cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Basiu, ja dziś zmarzłam nawet w kościele!!! A kaszel mnie męczy, może Ty wiosnę sprowadzisz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę Ci pięknych kolorowych marzeń.Wiosennie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiosna , ach to Ty. Lubię takie wyprowadzki , czekam na to całą zimę. Pozdrawiam ciepło Basieńko.

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)