***
czterdzieści dni na uspokojenie duszy
hulającej w karnawałowym rytmie
czterdzieści dni na oczyszczenie serca
i uspokojenie myśli
nastał ten czas który dla wielu
jest także czasem postanowień
i osobistych rekolekcji
czas powagi dla umysłu
opleciony mglistą szatą
czas już pochylić głowę
i kolorowe światła pogasić
oddać się chwilom najgorliwszej ciszy
skruszona padam na kolana
i proszę o odrobinkę prochu na moje skronie
niech w moim duchowym ciele czas odnowy nastanie ...B.M.

Już dzisiaj zacząłem... post...
OdpowiedzUsuńTaaa... niewątpliwie będą to kolejne osobiste rekolekcje...
OdpowiedzUsuńZaczęłam ten piękny czas od posypania głowy o 7 rano.
OdpowiedzUsuńBasieńko, pięknie ujęłaś wielkopostne refleksje.
OdpowiedzUsuńMocno tulę i życzę owocnego przeżycia tego świętego czasu.
Piękne refleksje...
OdpowiedzUsuń