...

...

środa, 31 maja 2017

wsłuchuję się ...


***

wsłuchuję się w szelest liści
które targa roztańczony wiatr
próbuję rozpoznać melodie
otulone  magią natury
kolejny silniejszy powiew 
wyrywa mnie z fotela
i porywa w podróż do wnętrza istnienia
rozkołysane zmysły 
budzą we mnie emocje i pragnienia
 błąkające się w pieleszach zmęczenia
przez zamknięte oczy zaczynam dostrzegać tęczę 
i kolory co gdzieś zniknęły  na moment
ocieram się o dotyk nadziei 
przenikam między muśnięciami własnych myśli
dryfuję na łonie marzeń
delektuje się kojącą ciszą
którą ubarwia śpiew ptaków skrytych w koronach drzew
i trzepotanie skrzydełek motylich
one łaskoczą moją duszę
i malują uśmiech na ustach
smakuję ostatnie chwile tegorocznego maja
zapamiętać pragnę wszystkie jego  przepiękne  zapachy i barwy
biel z wrzosowymi bzami przeplotę niepojętym szczęściem
nasycam się... i nasączam teraźniejszą radością ...B.M.


4 komentarze:

  1. Basiu, z radością wsłuchałam się razem z Tobą.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo natura majowa nas tak nastraja , że wciąż marzymy... Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny tekst, pachnie majową nostalgią.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)