***
wzięłam w dłonie dwa czułe słowa
otuliłam je jesiennymi liśćmi
smugą białego lata okryłam kasztany
z brązowych niteczek wyobraźni
uplotłam sznur czerwonych marzeń
owinęłam się magią ulatniającą się z głębin twojego serca
włączyłam ulubioną melodię
obserwuję jak rozszczepione emocje wirują
w jesiennych fędzlach natury
ukołysane zmysły zapadają już w sen zmiowy
lecz wyłaniają się jeszcze ostatnie pomruki
zamglonej fantazji
wsłuchuję się uważnie w szepty trwającej jesieni
powoli zasypiam w swoim jedwabnym kokonie
ale jeszcze wszystko słyszę
odpływam wraz z kolejnym spadającym liściem
i już zaczynam tonąć w swoim barwnym poemacie ...B.M.

U Ciebie życie jest poezją. Nawet zasypianie nie obejdzie się bez wiersza. Piękny :)
OdpowiedzUsuńCudowne strofy i przepiękna fotografia Basiu.
OdpowiedzUsuńCo byś nie ubrała we wszystkim pięknie wyglądasz.
OdpowiedzUsuńBasiu, jak wspaniale móc znów przeczytać Twój wiersz. Piękna impresja jesienna.
OdpowiedzUsuńŚciskam.