...
poniedziałek, 9 grudnia 2013
widziałam
***
czarny anioł przekroczył granice czasu
i krainę wrót nieboskłonu
niespiesznie sfruwał na powłoki ziemskie
dostał polecenie od Boga
by duszę jedną przynieść przed Jego oblicze
istnienie cierpieniem okaleczone
życie
przedłużane pulsem uderzenia
ciało
proszkiem przejścia naznaczone
a on
coraz szerzej swe skrzydła rozwija
coraz niże przybywa
aż w końcu
serce w kadrze bycia zatrzymał
wszystko nicością oplótł
okrył swą czarną szarością
...
odfrunął
...
***cordis***
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Dziś tak smutno, ale życiowo...tak to już bywa... Pięknie to opisałaś. Sama nie wiem co napisać....smutno, ale prawdziwie...Wybacz, że tak krótko, ale jakoś...tak ten wiersz do mnie przemawia.Pozdrawiam ciepło!:)
OdpowiedzUsuńdziękuję Kasiu ...
Usuńczasem tak w życiu bywa że nie zawsze sieci słońce i kwitną kwiaty ...
uściski ślę ciepłe :)
Cóż może jak człowiek ma wolną wolę...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam
dziękuję za wizytę ..
Usuńwpadnę z rewizytą :)
smutno...
OdpowiedzUsuńczasem i tak bywa :)
UsuńGdy przychodzą Czarne Anioły to jesteśmy źli i rozgoryczeni, ale to mija i pozostaje nam tylko pamięć. Ostatnio coraz częściej je widuję i pocieszam się tym, że Ci co za nim poszli śnią sen szczęśliwy.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się Basiu ściskam mocno Monika :))
mądre słowa Moniko ...
Usuńmasz rację ...
dziękuję pięknie ...uściski posyłam :)
a mi przy Twoim wierszu przypominają się te słowa: Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...
OdpowiedzUsuńte słowa aktualne są każdego dnia ....
Usuńbo nigdy nie wiemy ....
pozdrawiam :)
I jak mam ci to Basiu powiedzieć - powiem szczerze - brak internetu od wczoraj to raz jestem w kawiarence tera< a dwa =właśnie czarne anioły towarzyszą mi od dziecka a od 33 lat prawie co dziennie taka praca nie moja takie wykształcenie nie moje - tylko bardzo bliskiej mi osoby nic nie dodam i nic nie ujmę - powiem tylko tyle że z tym trzeba również się nauczyć żyć - wybacz mi jeśli zbyt ostro napisałam buziaki slę Marii
OdpowiedzUsuńMarii trochę nie bardzo rozumiem co masz na myśli z tymi aniołami od dziecka ...
Usuńnie napisałaś ostro tylko urwałaś myśl ...
pozdrawiam ...
dobrze że wpadłaś bo już się martwiłam :)
Czarny i smutny,
OdpowiedzUsuńcóż na tym utnę.
LW
prawidłowo ...
Usuńsmutki już poszły precz ...
Wczoraj miałam rozmowę o śmierci, jak ją postrzegam. Ty pięknie ją opisałaś. Nie bójmy się Czarnego Anioła, na pewno czeka na nas inne szczęście:) Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńdziękuję ...
Usuńpewnie coś w tym jest...
pozdrawiam najcieplej :)