...

...

poniedziałek, 9 grudnia 2013

widziałam



***

czarny anioł przekroczył granice czasu
i krainę wrót nieboskłonu
niespiesznie sfruwał na powłoki ziemskie
dostał polecenie od Boga
by duszę jedną przynieść przed Jego oblicze
istnienie cierpieniem okaleczone
życie
przedłużane pulsem uderzenia
ciało
proszkiem przejścia naznaczone
a on
coraz szerzej swe skrzydła rozwija
coraz niże przybywa
aż w końcu
serce w kadrze bycia zatrzymał
wszystko nicością oplótł
okrył swą czarną szarością
...
odfrunął
...


***cordis***

16 komentarzy:

  1. Dziś tak smutno, ale życiowo...tak to już bywa... Pięknie to opisałaś. Sama nie wiem co napisać....smutno, ale prawdziwie...Wybacz, że tak krótko, ale jakoś...tak ten wiersz do mnie przemawia.Pozdrawiam ciepło!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Kasiu ...
      czasem tak w życiu bywa że nie zawsze sieci słońce i kwitną kwiaty ...
      uściski ślę ciepłe :)

      Usuń
  2. Cóż może jak człowiek ma wolną wolę...
    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy przychodzą Czarne Anioły to jesteśmy źli i rozgoryczeni, ale to mija i pozostaje nam tylko pamięć. Ostatnio coraz częściej je widuję i pocieszam się tym, że Ci co za nim poszli śnią sen szczęśliwy.
    Trzymaj się Basiu ściskam mocno Monika :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mądre słowa Moniko ...
      masz rację ...
      dziękuję pięknie ...uściski posyłam :)

      Usuń
  4. a mi przy Twoim wierszu przypominają się te słowa: Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te słowa aktualne są każdego dnia ....
      bo nigdy nie wiemy ....
      pozdrawiam :)

      Usuń
  5. I jak mam ci to Basiu powiedzieć - powiem szczerze - brak internetu od wczoraj to raz jestem w kawiarence tera< a dwa =właśnie czarne anioły towarzyszą mi od dziecka a od 33 lat prawie co dziennie taka praca nie moja takie wykształcenie nie moje - tylko bardzo bliskiej mi osoby nic nie dodam i nic nie ujmę - powiem tylko tyle że z tym trzeba również się nauczyć żyć - wybacz mi jeśli zbyt ostro napisałam buziaki slę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marii trochę nie bardzo rozumiem co masz na myśli z tymi aniołami od dziecka ...
      nie napisałaś ostro tylko urwałaś myśl ...
      pozdrawiam ...
      dobrze że wpadłaś bo już się martwiłam :)

      Usuń
  6. Czarny i smutny,
    cóż na tym utnę.
    LW

    OdpowiedzUsuń
  7. Wczoraj miałam rozmowę o śmierci, jak ją postrzegam. Ty pięknie ją opisałaś. Nie bójmy się Czarnego Anioła, na pewno czeka na nas inne szczęście:) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ...
      pewnie coś w tym jest...
      pozdrawiam najcieplej :)

      Usuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)