...

...

sobota, 16 sierpnia 2014

...nie wiem ...




***

...czasem się zastanawiam dlaczego tak bardzo kocham anioły
te skrzydlate istoty 
które mają w sobie tyle uroku
a jeszcze więcej tajemniczej magii
odkąd pamiętam mam do nich taką słabość
że w każdym z nich zostawiam iskierki mojego serca
czuję ich uśmiech 
ich siłę 
i moc która nie zawsze jest zrozumiała
...
nie wiem jak to się dzieje w duszy
mam wrażenie że jestem tylko szeptem w ich działaniu
poczułam coś czego nazwać nie potrafię
serce wyrzeźbiło jakby ścieżkę wyobraźni
w kolorze ukochanej bieli
oprószoną srebrem pochodzącym nie z tego świata
lekkość zanurzyła we mnie swoje odbicie
lśniące pięknem 
którego objąć nie potrafię
one niosą mnie na obłokach czucia
pozwalają się dotknąć
ukołysać 
usłyszeć ich lazurową muzykę
słyszalną w otchłani edenu
w której odnajduję swoje miejsce na ziemi
czasem fruwam w przestworzach 
omijając granice własnego umysłu
i nie wiem ....
czy tylko marzę 
czy tylko śnię 
czy wybiegam poza ramy czasu
goniąc to co dopiero przed nami 
w galaktyce wszechświata
ale już od dawna wiem 
że one tu są 
pośród nas 
strzegą nas 
a to co niemożliwe czasem jawą istnienia staje się ....B.M.


8 komentarzy:

  1. Ja chociaż niewiele,
    lecz tez o aniele.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam anioły, kocham je, szczególnie te, zamienione w ludzi... Uwielbiam te zastępy Aniołów z wyciągniętymi pomocnymi dłońmi...
    Pozdrawiam cieplutko i życzę mnóstwa Aniołów wokół :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :-)))))))POZDROWIENIA BASIU...

    OdpowiedzUsuń
  4. A może Basie tak mają, bo ja od lat uwielbiam ANIOŁY!

    OdpowiedzUsuń
  5. ... a ja wierzę, że nad nami czuwają...

    OdpowiedzUsuń
  6. Może dlatego, że każdy ma swego Anioła:))

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)