***
...czasem się zastanawiam dlaczego tak bardzo kocham anioły
te skrzydlate istoty
które mają w sobie tyle uroku
a jeszcze więcej tajemniczej magii
odkąd pamiętam mam do nich taką słabość
że w każdym z nich zostawiam iskierki mojego serca
czuję ich uśmiech
ich siłę
i moc która nie zawsze jest zrozumiała
...
nie wiem jak to się dzieje w duszy
mam wrażenie że jestem tylko szeptem w ich działaniu
poczułam coś czego nazwać nie potrafię
serce wyrzeźbiło jakby ścieżkę wyobraźni
w kolorze ukochanej bieli
oprószoną srebrem pochodzącym nie z tego świata
lekkość zanurzyła we mnie swoje odbicie
lśniące pięknem
którego objąć nie potrafię
one niosą mnie na obłokach czucia
pozwalają się dotknąć
ukołysać
usłyszeć ich lazurową muzykę
słyszalną w otchłani edenu
w której odnajduję swoje miejsce na ziemi
czasem fruwam w przestworzach
omijając granice własnego umysłu
i nie wiem ....
czy tylko marzę
czy tylko śnię
czy wybiegam poza ramy czasu
goniąc to co dopiero przed nami
w galaktyce wszechświata
ale już od dawna wiem
że one tu są
pośród nas
strzegą nas
a to co niemożliwe czasem jawą istnienia staje się ....B.M.
Ja chociaż niewiele,
OdpowiedzUsuńlecz tez o aniele.
Uwielbiam anioły, kocham je, szczególnie te, zamienione w ludzi... Uwielbiam te zastępy Aniołów z wyciągniętymi pomocnymi dłońmi...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko i życzę mnóstwa Aniołów wokół :)
:-)))))))POZDROWIENIA BASIU...
OdpowiedzUsuńA może Basie tak mają, bo ja od lat uwielbiam ANIOŁY!
OdpowiedzUsuńAnioły są cudowne! :)
OdpowiedzUsuń... a ja wierzę, że nad nami czuwają...
OdpowiedzUsuńMoże dlatego, że każdy ma swego Anioła:))
OdpowiedzUsuńurokliwe te janioły
OdpowiedzUsuń