***
łąkę istnienia pokryły urzekające kwiatuszki
swą barwą zdradzają tajemnicę
że fiołkami je nazywają
pachną kusząco
niewyobrażalnie pięknie i dostojnie
pobudzają jeszcze senną wyobraźnię
balansują w zaciszu niebiańskiego zaułka
przyprawiają oddech o zawrót głowy
leśnym sopranem
swą cudowność wyśpiewują
otulają wspomnieniem poprzednich wiosen...
osnuły marzenia fioletową euforią
i tańczą swój rozkoszny balet
muskając serce aromatycznym kosmykiem
pieszczą źrenice
i łaskoczą duszę swą magią zaklętą
w najwonniejszej iskierce
ogłaszają że to już wiosna zarzuciła swój płaszcz
okryła nim moje pielesze
wzdychając ulotnością wrażeń...B.M.

Wiosnę potwierdzają
OdpowiedzUsuńmoje z Pola Mokotowskiego!
mam nadzieję że w sobotę będe podziwiać wiosenną Warszawę bowiem wybieramy się z mężem na weekend :)
UsuńDzięki, u mnie też kwitną wszędzie po prostu. Wysiały się i gdzie sie obrucić widać ich delikatne piękno.
OdpowiedzUsuńBardzo je lubię :)
ja też bardzo je lubię ...
Usuńdziękuję ża wpadając tutaj przypomniałaś mi o sobie :)
U Basi wiosna w wierszu.....
OdpowiedzUsuńa ja ślę wiosenne pozdrowienia
I u mnie kwitną :) i nie tylko one. Pozdrawiam wiosennie :)))
OdpowiedzUsuńFiołkowo i pachnąco u Ciebie , w końcu pojawiły się wszędzie . Pozdrawiam Basieńko.
OdpowiedzUsuńUwielbiam fiołki. Fiołki i bzy. tych drugich niemoge sie juz doczekac :)
OdpowiedzUsuńi u Ciebie fiołki:)))i pięknie napisane:)))
OdpowiedzUsuń