***
z wielkim rozmachem cudowny poranek zapukał do okien
oblał słońca promieniem niemrawe zmysły
jeszcze śpiące ...
w świecie snów zielonych balansujące
blask który razi w oczy
powoli ogrzewa serce
na policzku rumieniec zatacza
z oddali słychać śpiew ptaszków
co trelami mówią dzień dobry
a ja ...
kłaniam się wspaniałej naturze
popijam kawę i chrupię ziarnistą bułkę
myślami jestem na górskiej hali
która w tej chwili pokrywa się urokliwym krokusami
przenoszę się duszą
i idę szlakiem mojego istnienia
dotrzymać chcę kroku urzekającej pani wiośnie
lecz ona pędzi szybciej ode mnie
i pączki drzew zamienia w bajeczne pejzaże
trawa zieleni się najświeższą nadzieją
rozbiegane emocje wirują w ciepłym powietrzu
i kręcą swoje piruety z kroplami deszczu ...B.M.

Czekam Basiu na Twoje zapytanie.
OdpowiedzUsuńcon amore
OdpowiedzUsuńdecyzja z pieczątką
punkt południe z trąbką
przy organach chór
temat z wariacjami
grafoman z rymami
pszczółka zbiera miód
na cud
ekaspres z opóźnieniem
przedwiośnie z marzeniem
dziecko robi błąd
na sąd
prosektor z lancetem
nadzieja z gazetą
stróż wysypał sól
na ból
(1982)
Pozdrawiam i zapraszam
U ciebie tak radośnie i wiosennie a mnie dzisiaj ponuro, deszczowo i sennie, pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńBędzie Dzień.
OdpowiedzUsuńDzisiaj Pani wiośnie kroku nie dotrzymam, spacery w wiosennym deszczu sa super, musi być choć ciepło, a dzisiaj brr zimno. Pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten czas, ten ułamek chwili, kiedy słońce wychyla się zza horyzontu, odkrywając nocne tajemnice natury w obfitym kwieciu budzącej się do życia natury...
OdpowiedzUsuńBasiu jeszcze jedno pytanie : Czy Ty masz gdzies spotkania autorskie?? Gdzie można Cię spotkać...napsz tu lub na maila:):)
OdpowiedzUsuńSciskam