...

...

środa, 5 października 2016

deszczowa imaginacja...


***

wpatruję się w pejzaż  za szybą 
 dziś  świat zaciągnął roletę popiołowych szarości 
przeszywa mnie chłodny dreszcz ciszy
 który otula delikatnie skronie 
w kałuży myśli 
krystaliczne krople tańczą walca
w duecie z liśćmi  nieśmiało spadającymi z drzewa
w ciszy jesiennego popołudnia
do bram serca wkrada się niema tęsknota
w melodii duszy da się usłyszeć magiczną  baśń 
która na usta zmysłów ciśnie się jakby woalem wyobraźni
zamykam oczy ...
zaczynam odczuwać prądy ciepła
przeszywające umysł
w zmysłach maluje się mgielna postać 
pachnąca niebiańskim deszczem
białe skrzydła jakby z firanek
dotykają strun odczuć zwiewnie ukołysanych 
mam wrażenie że stoję pod ochronnym parasolem
który pieści czułym dotykiem
w deszczowym zwierciadle widzę   odbicie
które całuje mnie w policzek 
podnoszę wzrok i zauważam 
jak przestrzeń nade mną odsłania się 
rajskim błękitem ...B.M.






6 komentarzy:

  1. W pogodę słotna
    mokro i... mokro.

    OdpowiedzUsuń
  2. Basiu, na ten deszczowy i ponury dzień Twój wiersz jest jak cudowny, tęczowy parasol.
    Pozdrawiam, kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej inspiruje mnie zdjęci

    OdpowiedzUsuń
  4. ...a w każdej kropli deszczu zaklęte są maleńkie światy tęczą malowane... Jak zwykle wspaniale napisane :)) tulam do serca <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wkomponowany w obecną aurę:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marzenia plus wyobrażnia są dobre na słotne, szare dni. Przesyłam słoneczne uśmiechy dla ogrzania Twego serca. Pa.

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)