***
...czasem staram się zrozumieć serenadę kropel
wytężam wtedy zmysły
i obserwuję padający deszcz
zastanawiam się wtedy czym w ogóle jest ten monolog kropel
które rozbijają się o parapet
próbuję sobie ułożyć jakąś mozaikę
z tych przeźroczystych pereł
namalować bezkształtny pejzaż
zadumanych i bezbarwnych marzeń
łapię kolejne odłamki wodospadu nieba
składam rozsypane puzzle natury
i znów się zastanawiam
czy nieboskłon nad nami po prostu płacze
czy tylko oblewa istnienie
by nie uschnąć z pragnienia
czasem myślę nawet że te czyste krople
są oprószone srebrzystym pyłkiem skrzydlatych aniołków
i że spadają na ziemię po to
żeby zatrzymać świat na moment
im głębiej spoglądam w obłoki
im bardziej wzrok wytężam
mam wrażenie że coraz wyraźniej je słyszę
choć dźwięki wydają się coraz cichsze
uspokaja mnie ten kropelkowy strumień
i nic już nie ma znaczenia
odnalazłam błękitną granicę
gdzie rozpryskujący deszcz
wystukuje moje imię ...B.M.

Piękny,
OdpowiedzUsuńten Twój
deszcz!
Piękny, bardzo plastyczny opis :)
OdpowiedzUsuń"O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny. I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,. Dżdżu krople padają i tłuką w me okno"... Już po pierwszych Twoich słowach, Basiu, wspominam ten piękny wiersz piewcy natury, Leopolda Staffa. Kiedyś tak siedząc w oknie, z nosem przyklejonym do tafli szkła, zatopiona we własnych myślach, przyglądałam się spadającym kroplom deszczu i wsłuchiwałam się w ten uspokajający szum spływających po szybach kropli. W każdej z nich odbicie nieba; maleńkie światy zamieszkałe przez niebieskie anioły... Pięknie opisujesz (w końcu nie lubiany przez ogół) deszcz... Cieplutko pozdrawiam <3
OdpowiedzUsuńBasiu, teraz jeszcze bardziej będę kochać melodie deszczu dzwoniącego w szyby. Wszystkiemu potrafisz nadać urok.
OdpowiedzUsuńTulę.
Uwielbiam taki deszczyk poezji... Pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńBasiu Twój deszcz chwilowo płacze ze mną, ale to nic bo piękna jest pieśń deszczu jednocześnie dająca smutek i nadzieję.
OdpowiedzUsuńSmutek bo w środę weterynarz potwierdził,mój mały czarny kotek jest nieuleczalnie chory i musieliśmy go uśpić. A nadziej bo wiem,że przeżył z Naszą Rodziną 1,5 roku jako szczęśliwy kotek,a nie w jakimś schronisku. Kotek był adoptowany
UsuńTwórczo :)
OdpowiedzUsuńPiękne to imię i piękna melodia. Basiu ogromnie Ci dziękuję za karteczkę w imieniu Natalii. Sprawiłaś moim dzieciom ogromną radość.
OdpowiedzUsuńBasiu przyjemnośc po mojej stronie :)
UsuńNapisać do tego wiersza melodię i będzie następna deszczowa piosenka. :)))
OdpowiedzUsuń