...
niedziela, 15 września 2013
anielski pył
"dopóki wlaczysz jesteś zwycięzcą ..."
***
są takie dni i chwile
kiedy bardzo chcę
by moją duszę pokrył anielski pył
są takie dni i chwile
kiedy w zaułkach ciemności tracę swoje barwy
mimochodem opuszczają mnie zmysły błogie
niespiesznym rapsodium myśli spowijają
chaotyczne nuty wirują
bez uporządkowania i bez taktu
są takie dnie i chwile
gdzie wolniej płynie czas
w pomrukach niespokoju oddycham
i mam wrażenie że gęsta mgła
zakryła mój utkany z marzeń świat
lecz ja się nie poddam bez walki
z całych sił odpędzać będę szarość
całą piersią oddychać będę za niego i za siebie
anielskim pyłem oprószymy się oboje
i walczyć będziemy o kolejny...
lepszy dzień !!!
***cordis***
czasem tak trudno mi wszystko zrozumieć ,
pomimo mojej dość sporej wiedzy medycznej (nie przechwalam się )
czasem wydaje mi się ,że nic nie wiem...
znów od kilku dni mojego męża" trzyma " kryzys a ja nie wiem jak Mu pomóc bo w sumie nic nie mogę zrobić ...tak bardzo żal mi serce rozrywa kiedy patrzę na Jego nieobeny wzrok i jak się z tym męczy ....
czasem sobie myslę ,że kobiety są mocniejsze i silniejsze psychicznie i wiem ,że jeśli już któreś z nas musi cierpieć to wolałabym to być ja ...nie wiem jakbym sobie z tym radziła ,ale boli mnie to ...
wiele razy mam do czynienia z ludzmi którzy są bardzo chorzy onkologicznie i każdy zawsze mówi ,że nikomu nie życzy takiej choroby a ja zawsze mówię ,że nikomu nie życzę żeby ktoś z bliskich zapadł na nerwicę wegetatywną bo nie ma nic gorszego ...
ale mówią ,że w kupie siła i moc i mam ogromną nadzieję ,że zażegnamy i ten kryzys a już jutro jedziemy w nasze ukochane góry i mam nadzieję ,że bedąc bliżej Boga tam na szczytach ,że On usłyszy moje wołanie
i obdarzy nas swoim miosierdziem ...
bo przecież istnieją -wiara ,nadzieja i miłość ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Basiu głowa do góry wszystko będzię dobrze wiem że twoja wiedza medynczna jest na wysokim poziomie ale ty tu nic nie pomożesz twój mąż musi sam ze sobą rozmawiać - wówczas będzie dobrze wiem o tym ponieważ w mojej rodzinie ktoś yzje z takim schorzeniem od prawie 40 lat pa buziaki potem jeszcze napiszę na @,,,,trzymaj się
OdpowiedzUsuńMarysieńko ogromnie Ci dziękuję za te słowa ,są dla mnie wielkim pocieszeniem i poczułam jakby mnie ktoś rozumiał ...dziękuję Ci Kochana ...
Usuńpozdrawiam ciepło :-)
Przeszły mnie ciarki....Dużo, dużo siły...:)Czasem nie medycyna, ale tak gorące uczucie, jak Twoje i wiara potrafią czynić cuda...i wiem, że tak będzie...mocno trzymam kciuki...uściski i głowa do góry!
OdpowiedzUsuńPrzeszły mnie ciarki....Dużo, dużo siły...:)Czasem nie medycyna, ale tak gorące uczucie, jak Twoje i wiara potrafią czynić cuda...i wiem, że tak będzie...mocno trzymam kciuki...uściski i głowa do góry!
OdpowiedzUsuńPrzeszły mnie ciarki....Dużo, dużo siły...:)Czasem nie medycyna, ale tak gorące uczucie, jak Twoje i wiara potrafią czynić cuda...i wiem, że tak będzie...mocno trzymam kciuki...uściski i głowa do góry!
OdpowiedzUsuńnie dziękuję ....
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko wdzięczna za tak potrzebne słowa :-)