Tym razem na trasie zwiedzania znalazła się ostatnia z czterech Bazylik Większych w Rzymie czyli Bazylika Santa Maria Maggiore -Bazylika Matki Boskiej Śnieżnej .
Bazylika ta znajduje się na wzgórzu zwanym Eskwilin .
Z tym miejscem także związana jest pewna legenda -jak dla mnie najbardziej ciekawa ze wszystkich .
Papież Liberiusz miał sen ,w którym przepowiedziano Mu ,że w miejscu w którym w środku lata (mianowicie w nocy z 5 na 6 sierpnia )ma być wybudowana Bazylika ku czci Najświętszej Maryi Panny.
Tak się stało owej nocy że w nocy w środku wyjątkowo upalnego lata spadł śnieg i dlatego zaczęto wznosić ową Świątynię .
Każdego roku podczas nabożeństwa odpustowego czyli 5 sierpnia z sufitu Bazyliki spadają białe płatki róż symbolizujące śnieg stąd potoczna nazwa tej Bazyliki to Matki Boskiej Śnieżnej .
Wnętrze oczywiście wspaniałe i pełne majestatu choć bardziej przestrzenne od poprzednich .
W tej Bazylice znajdują się relikwie włosa Matki Bożej oraz Żłobka .
Podobno .
Również w tej Bazylice tylko Papież może odprawiać Mszę przy głównym Ołtarzu .
Nad wejściem do Bazyliki znajdują się dwa herby .
Herb urzędującego Papieża oraz herb Jezuitów -zakonu z którego wywodzi się obecny Papież Franciszek .
I tutaj kolejna legenda .
Podobno Papież Franciszek jest "Czarnym Papieżem " i podobno na Nim kończy się Papiestwo i Kościół Katolicki .
Dlaczego "czarny" -właśnie dlatego że wywodzi się z Zakonu Jezuitów ,którzy jako jedyni mają Czarny herb i noszą czarne sutanny a Papież zanim Nim został należał do owego zakonu przez ponad pół wieku .
"Czarny Papież " -miałby podobno przyjąć imię Piotr Rzymianin II a obecny przyjął Franciszek ..hm ?
Czy to prawda ?
Czy przepowiednia Malachiasza się wypełni ?
Kolejne miejsce to Pomarańczowe Tarasy .
Jest to park ,w którym rosną pomarańcze .
Udało nam się zerwać kilka i spróbować .
Były bardzo soczyste i niesamowicie pachnące ale dość kwaśne .
Na wzgórzu tych tarasów znajduje się ogromna żelazna brama a w niej dziurka od klucza .
Oczywiście zajrzeliśmy przez nią i zobaczyliśmy kopułę Bazyliki św.Piotra na Watykanie .
Dalej poszliśmy do dzielnicy sklepów dla Księży i Biskupów .
Ponieważ było z nami Dwóch Kleryków odwiedziliśmy najsłynniejszy sklep w którym szyte są szaty dla Papieży .
Na ścianach widnieją zdjęcia właścicieli sklepu z kolejnymi Papieżami :)
Dalej poszliśmy na włoski obiad i lody .
Następnie przeszliśmy się najdroższą ulicą Rzymu na której znajdują się same firmowe sklepy -Armiani .Gucci ,Dolce & Gabana ,Zara ,Versace i wiele innych .
Pooglądaliśmy wystawy ,które nie powiem że nas nie zaciekawiły .
Niestety nasz aparat padł w tym momencie i fotek brak :(
Po dniu pełnym wrażeń wróciliśmy do hotelu .
Następnego dnia bardzo wczesnym rankiem opuściliśmy Wieczne Miasto ..eh :(
Zmęczeni ale szczęśliwi i zadowoleni :)
Ciao Italia !

















Ale wspomnienia pozostaną, dziękuję za wspaniałą podróż!
OdpowiedzUsuńWspaniałe chwile w Rzymie i niezapomniane wspomnienia. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńJak to czytałm to tak jakbym tam była....myślę że kiedyś tam pojadę...
OdpowiedzUsuńGratuluje udanej wycieczki Basiu...:-)
OdpowiedzUsuń