***
w Rzymie jest wiele miejsc w których mieszkają wspaniałe anioły
ale na jednej ulicy można ich spotkać całe mnóstwo
unosiłam się nad Tybrem
zmysły prowadziły mnie wspaniałym mostem aniołów
atramentowa tęcza oblała już niebo
kaskada świateł stworzyła cudowny widok dla oczu
drobne krople deszczu
iskrzyły się w źrenicach
drżące myśli błądziły po rajskich wersach
anielskim traktem spacerowałam
i miałam wrażenie ze one patrzą na mnie
ciepłym wzrokiem
...że to zaklęte w zimne posągi
moje skrzydlate emocje
chciałam się wsłuchać w nurt rzeki
usłyszeć pragnęłam czy one coś nucą
czy może coś do mnie mówią
uwagę moją przykuł jeden
miał taki wyraz twarzy jakby uśmiechał się do mnie
zastanawiałam się co będzie jak przejdę całą kaskadą
czy po drugiej stronie lustra
jest tak samo
i czy to dłonie i skrzydła ukochanych istot
błogosławią czy może wskazują drogę
czułam ich kojącą obecność
wierzyłam że one zaraz dla mnie zatańczą w duszy mojej
na scenie wrażeń utworzyły wianek
otuliły mnie swym trzepotem
i pomknęłam z nimi w takt ich muzyki
gdzie byłam?
nie wiem ...ale wiem że to było moje pięć minut
w przestrzeni do której wszyscy klucze pogubili ...B.M.

Zazdroszczę spotkania z aniołami!
OdpowiedzUsuńPiękny!!!
OdpowiedzUsuńNie wiem dlaczego ale po przeczytaniu mam przed oczyma film "Anioły i demony".
OdpowiedzUsuńA wiesz Moniko ze ja jeszcze nie widziałam tego filmu ...
OdpowiedzUsuńPiękny i... wzruszający jednocześnie. Cieplutko pozdrawiam życząc jak najwięcej spotkań z aniołami :)))
OdpowiedzUsuńJesteś osobą wyjątkową, więc Twoje Anioły ciągle są z Tobą. Czuwają.. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuń