...

...

czwartek, 8 sierpnia 2013

gdzieś w trawie




***

leżę sobie na zielonej trawie
zroszoną jeszcze rosą poranka
przytulam miękkość źdźebełek
i zrywam gałązki nadziei

nade mną fruwają motyle
urocze i barwne chwile
wirują ćmieniem w sercu
i skrzydlatym trzepotem mnie wachlują

widzę też przelatujące bociany
które szczęście i radość ludziom roznoszą
owiniętą w kokon płatków róży
co z błogim stanem się kojarzą

a w trawie żabki bajają
i ptaszki śpiewają
biedroneczki pięknem mnie otuają
i hipnotyzują pulsem istnienia

gdzieś w trawie smakuję kolejnych rześkich łyków świeżości
każdy nerw i krwioobieg nasącza się kojącym powiewem
motylim szczęściem przyciągam zmysły
i w bocianich podniebnych lotach wiruję


***cordis***



6 komentarzy:

  1. Basiu witaj ty to naprawdę czytasz telepatycznie w moich myślach - jak mi się tak marzy w wodzie chociaż stopy zanurzyć tak jak ten bociek wiersz przepiękny pa buziaki i miłego urlopu jeszcze raz życzę upalnie pozdrawiam Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Maarysieńko :-)
      ja też lubię pobiegać boso po trawie ...
      pozdrowienia i uśmiechy dla Ciebie :-)

      Usuń
  2. Ptaszki wolę, słabiej
    już uroki... żabie.
    LW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja lubię i ptaszki i żaby bo może w którejś żabce zaczarowany książę skacze hi hi hi ....
      pozdrawiam :-)

      Usuń
  3. A ja lubię i bociany i żaby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja też lbuię jedno i drugie -bo wszystko co nas otacza jest piekne :-)
      pozdrawiam cieplutko :-)

      Usuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)