***
z okruszków nieprzespanej nocy
chimeryczne myśli odrzucam
smutek zaplatam w warkocz zmysłów
grzeszę glodem życia
pragnieniami marzeń maluję poranek
połykam powiewy wiatru
rześkie szmery muzyki wietrznej
nasłuchuję wytężonym słuchem
łaknę poznawania nowych dróg
w babim lecie
muślinowym kokonem przyjemnym
sukienkę wiję
pożądam nowych
nieznanych jeszcze chwil
namiętnością włosy czeszę
czarem rzęsy maluję
blaskiem usta pociągam
na policzki bladolice róż nakładam
na acedyjskie szlaki podążam
bo pragnę
bo pożądam
bo marzę
bo kocham
bo grzeszę
bo żyję !!!
***cordis***

Wow! :)
OdpowiedzUsuńJa to
OdpowiedzUsuńzwykle
we śnie,
miewam
myśli
grzeszne.
LW
i bardzo dobrze :-)
UsuńDaje do myślenia.....:)Dziękiję za odwiedziny i komentarz u mnie na blogu:)
OdpowiedzUsuńa jadziękuję za odwiedziny :-)
UsuńChyba każdy ma takie myśli w swoim życiu i czasami dla takich grzesznych chwil warto też żyć. Miłej niedzieli i dzięki za miły wpis . Buziaki zasyłam.
OdpowiedzUsuńooo tak ...
Usuńpozdrowienia Marysiu :-)