***
myśli przesiąknęły niewinnością
i zapachem białego bzu
poukładały się w atłasowe mozaiki
przepasane pejzażem zieleni
odczucia prześcieliły dywany wrażeń
barwami delikatnego fioletu
gdzieniegdzie zmysły wplotły kropelki
konwaliowych dzwoneczków
pachnące zniewalającym aromatem
wszystko przeplata się
śpiewem ptaków
i trzepotem motylich skrzydełek
z brylantowej porannej rosy
wyłoniły się woale magicznego piękna
majowe chwile
rozkwitły w pełni
swym niepowtarzalnym blaskiem
delikatność konwalii
i lśnienie soczystych bzów
odgrywają w powietrzu
narkotyczny i odurzający taniec
łaknę te chwile
wdycham te zapachy
one omamiły mnie swym czarem
odurzam się tym cudem niepojętym
jak zaklęta w najurokliwszej baśni
trzymam już w dłoni
swoje szczęście majowe
a w domu pachnie wiosną
wiosną która jest najpiękniejszą
iskierką istnienia
*obrazek z portalu tapetus.pl

Pięknie napisałaś Basiu, bo wiosna rzeczywiście jest najpiękniejszą iskierką istnienia... nie można jej nie kochać!
OdpowiedzUsuńŻałuję ale nie mam kwitnącego bzu, a konwalie u mnie jeszcze nie rozkwitły, dobrze, że Twoja poezja może mnie nasycić:))
OdpowiedzUsuńPrzy moim bloku kwitnie
OdpowiedzUsuńi pachnie podwójny, biały.
Wiosna zielenią nas czaruje,
OdpowiedzUsuńbarwami kokietuje,
zapachem nas odurza..
...brzydką pogodą...wkurza...hi,hi,hi
Białe bzy i motyle... jak białe myśli. Piękne słowa, ujmujące Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTwoje myśli są zawsze piękne i można przy nich odpocząć - buziaki śle Marii
OdpowiedzUsuń