...

...

wtorek, 13 maja 2014

moja arcadia


***

moja arcadia to kraina
w której płynące rzeki aż po brzegi
wypełnione są wszelkim  niepojętym szczęściem

w mojej arcadii z gęstwin ludzkich spraw
przebijają się niewinne konwalie
które kuszącym zapachem budzą wonne życie
tutaj wszystkie troski trudy i znoje
odeszły w niepamięć 
albo poukładały się w klatkach nicości
tutaj smutek nie znany 
chociaż z oczu czasem łzy kryształowe spadają
to one nie są oznaką żalu
to mej duszy oczyszczenie
a może orzeźwienie szmaragdowe
wpływające do źródełka istnienia
wszystkie pola nadziei okryte 
harmonią słów 
uczuć 
i jasnych myśli
beztroskiej lewitacji w powietrzu 
rajskiego piękna

moja arcadia 
budzi się co rano bladym świtem
subtelnie mnie kołysząc 
oczy mi przeciera gąbką najczulszych snów
tańczę sobie w trawie walczyka
i w nowy dzień radośnie pomykam
śniadanie jadam na patio kielichów różanych
a kawę pijam z moimi aniołami
na chmurce białej czasem dłużej zabawię
kiedy biel przyodziewam
i po korytarzach marzeń biegam
goszczę czasem w porze obiadu
w twym sercu
w którym ambrozję miłości podają
upajam się tym zmysłowym smakiem
lecz zaraz frunę dalej
bu nie umknął mi żaden moment
 na deser skosztować chcę
wyczekiwanych wspaniałości
z konwaliowych miseczek
które na łonie natury już pachną ulubionym smakiem
tutaj oddycham ciszą i spokojem rozkosznym
tutaj mnie muzyka jasności i blasku gości
w wir uniesień trzepoczących wciąga
gdy zachodzący księżyc 
barwne pejzaże odgrywa 
na podniebnej scenie 
swoje uczucia recytuję
i posyłam tobie 
moje jedyne westchnienie
kolacji nie jadam 
bo zachłysnęłam się cudem mojego świata
teraz delikatnie wygładzam swoje ciało
by pieszczotą przyjemną przywołać sny słodkie
przepływa już przeze mnie jakaś namiętność duszy i ciała
która przywraca mi wiarę 
w to że moja arcadia naprawdę istnieje
przecież tam byłam
będę 
jestem ...
zasnę spokojna i utulona
szalem ażurowych grafitów nocy 
śnić pragnę w twych ramionach
no chodź ...
podaj mi dłoń
powitam cię w moim edenie
lecz przecież ty już tu jesteś
więc jesteśmy tu oboje 
zamknijmy proszę  oczy i odpłyńmy 
wraz z taktami malachitowej kołysanki
na skrzydłach delikatnego wiatru
w rejs najskrytszych myśli 
tam gdzie świat pulsuje paletą tysięcy barw ...


*zdjęcie z sieci.


12 komentarzy:

  1. wow! przepiękny wiersz Basiu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cały czas się zastanawiam jak tak pięknie i często można pisać ???? Niektórzy np. piosenkarze, czy pisarze latami układają jakiś tekst, a Ty.....:) Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danuisu nie wszystko jest pisane teraz ..czasem wpisuję "stare :teksty....buziaki ślę :)

      Usuń
  3. moja arcadia się buduje, więc czekam na nią z niecierpliwością... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ile tu pięknych słów, wrażeń, uczuć, radości, zachwycam się

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny ...., szybko zajrzałam bo zobaczyłam moje ulubione maki, a tu konwalie między wierszami:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowną masz arcadię!!!!
    Moja jest podobna:) Pozdrawiam Basiu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak pieknie...aż nie wiem co napisac......jak dobrze mieć swoją arkadie...

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)