***
w otulinach atramentowej nocy
wdrapałam się na szczyt własnych marzeń
stanęłam na horyzoncie serca i duszy
obserwując aureolę istnienia z góry
wystrzeliłam w powietrze myśli i zmysły
które z siłą i magią fajerwerków
rozprysły się po edenie nieboskłonu
lśnienie okryło źrenice
jasność namalowała mi drogowskaz
którym wiodą mnie moje skrzydlate istoty
deszcz czułych słów spływał po mnie
jak kojący wodospad najczulszej ekstazy
migoczące iskierki
wciągnęły mnie w przyjemne kołysanie
przytuliłam odczucia i wrażenia tej chwili
w bąbelki szampana wcisnęłam nowe pomysły i postanowienia
skosztowałam białej ambrozji
odurzyłam się niecodziennym pejzażem
i znowu marzę
z niteczek fantazji i wyobraźni plotę kolebki delikatne
by szeptane wersy były piękne i jedwabne ...B.M.

Coś tutaj pisałem
OdpowiedzUsuńi nic nie zostało?
Zostało pod poprzednim postem bo ten dodałam przed chwil :)
UsuńWszystkiego najlepszego w tym Nowym Roku.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń