...

...

wtorek, 5 stycznia 2016

wystrzeliłam...



***

w otulinach atramentowej nocy
wdrapałam się na szczyt własnych marzeń
stanęłam na horyzoncie serca i duszy
obserwując aureolę istnienia z góry
wystrzeliłam w powietrze myśli i zmysły
które z siłą i magią fajerwerków 
rozprysły się po edenie nieboskłonu
lśnienie okryło źrenice
jasność namalowała mi drogowskaz 
którym wiodą mnie moje skrzydlate istoty
deszcz czułych słów spływał po mnie 
jak kojący wodospad najczulszej ekstazy
migoczące iskierki 
wciągnęły mnie w przyjemne kołysanie
przytuliłam odczucia i wrażenia tej chwili
w bąbelki szampana wcisnęłam nowe pomysły i postanowienia
skosztowałam białej ambrozji 
odurzyłam się niecodziennym pejzażem
i znowu marzę
z niteczek fantazji i wyobraźni plotę kolebki delikatne
by szeptane wersy były piękne i jedwabne ...B.M.






3 komentarze:

  1. Coś tutaj pisałem
    i nic nie zostało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostało pod poprzednim postem bo ten dodałam przed chwil :)

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego w tym Nowym Roku.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)