***
za woalem sekretnej przestrzeni opadła kurtyna
na scenie naszej miłości
spotkały się dwa ciała
twoje myśli i pragnienia
musnęły moje rozpalone ciało
zanurzyliśmy się oboje w otchłani rytmicznych westchnień
głaszczesz najczulsze struny mojej duszy
tańczysz na kosmykach najskrytszej wyobraźni
czarujesz kryształowe krople na niteczkach ognistej fantazji
odpływam na fali kolejnego uniesienia
kiedy unosisz mnie nad swoim oddechem
w splocie niebywałej rozkoszy
odbieram doznania najgłębszej ekstazy
co uderzenia serca wprowadza w stan intymnej magii
pocałunki stają się bardziej nagie
wędrują alejkami na których nie ma już koronek
tylko ażur naszej chwili mrowieje
kiedy znów mnie pieścisz swoim trzepotem motylim
zakląłeś moje myśli
uwolniłeś zmysły które figlują
są nieokiełznane
i takie niegrzeczne jakby nie potrafiły się nasycić
jakby nie umiały napoić pragnień
wyzwolonych w akcie zakochanych dusz
w splecionych dłoniach
oddajemy sobie siebie
rozwijamy swoją pasję kochania
unosimy się w mgiełce czułych kołatań
jesteśmy stworzenia dla siebie
i tylko razem .....wrócimy na ziemię ...na naszą scenę ....
a kiedy znów się spotkamy za lśniącym woalem
znów odpłyniemy w przyjemność bycia we dwoje ...B.M.

Basiu, pięknie... przywołujesz moje młodzieńcze lata :) <3
OdpowiedzUsuńTwoje erotyki Basiu są piękne i subtelne...
OdpowiedzUsuńRozmarzyłam się jak zwykle u Ciebie. Wracam zatem na "ziemie" i idę gotować obiadek. Pozdrawiam niedzielnie
OdpowiedzUsuńOj, Basiu, cieniutki ten woal, przysparza wyobraźnię o delikatny zawrót głowy, pięknie i nad wyraz zmysłowo!
OdpowiedzUsuń