zbudziła się w środku nocy
jej rozmu krzyczy sowicie
a serce tęsknota trawi
a duszę rozrywa eksplozja ciała
dlaczego !!!
dlaczego!!!
tak być musiało
krzyczy
sny piękne przegania
tęczę oddala
motyle odfruwają
bo ona cierpi katusze
spragniona jego dotyku
krzyczy i woła
złość bramy raju rozsadza
piękności duszy szkodzi
oczy łzami zalewa
krzyczy głośniej
nikt jej nie słyszy
w wir tańca wkurzonego wpada
oddana rytmom muzyki głuchej
swoje emocje rozrzuca po koniuszkach ciała
po poświacie księżyca
lecz nawet on tej nocy nie świeci
choć ona wprost wyje do niego
i nawet gwiazdy się schowały
ta miłość tak droga
kręci się w mistycznych rytmach
i coraz głośniej krzyczy
aż gardło boli
a ciało zwija bół okropny
lecz trudniejszy jest ból wewnętrzny
i ta nieziemska tęsknota ...
***cordis***

A najdziwniejsze z tego wszystkiego jest to, iż najlepsze wiersze pisze się w bólu duszy stęsknionej za miłością...
OdpowiedzUsuńRóżanego dnia, j.
Witaj Joanno .
OdpowiedzUsuńTak ,masz rację ,teksty piane tęskniącym sercem są bardzo bogate i chyba piękne bo przecież miłość i kochanie to najpiekniejsze z uczuć ...
Pozdrawiam najserdeczniej miła Joanno :-)