***
byli parą na parkiecie życia
kochali się skrycie ukradkiem
razem tańczyli swoja sambę
ona w sukience utkanej z jego ciała
świetnie się prezentowała
on w jej świecie kroki stawiał
i różą czarował
aksamitem płatków piruety kręcił
w takt serca jej
lecz kiedyś tańczyć z nią przestał
odszedł a ona na parkiecie
została sama
chociaż nadal bardzo zakochana
kiedy muzykę słyszy
zamyka oczy i znów go widzi
dłońmi okrywa duszę płaczącą
by ukryć kakofonię smutną
oddaje się krokom namiętnym
tak jakby on był tuż za nią
stopy na szpileczkach ją noszą
bo we wspomnieniach go czują
kiedy jej stopy całował
i ażurową poświatą okrywał
dotyka jej dłoni
obejmuje wpół
muska jej piersi
podnosi namiętnie
była wtedy panią jego ciała
i serca jego
teraz tańczy sama
przywołując go w sercu by stanął na parkiecie
lecz to tylko iluzji chwila
i taniec w myślach ...
***cordis***
Witaj,
OdpowiedzUsuńwiesz, wiersz ten ma w sobie jakiś erotyczny posmak, a mimo to, mnie się przypomniała inna piosenka...
http://www.youtube.com/watch?v=KiQq83AElXI
Bo dla mnie równie dobrze może to być wiersz o parze kochanków, jak i o życiu i śmierci...
Pozdrawiam najserdeczniej, j.
Witaj ,
OdpowiedzUsuńW poezji piekne jest to że dany liryk każdy może interpretować i odbierać na swój sposób .
I chociaż jego treścią jest nieskończona miłość to również i o życiu i śmierci też bo coś umarło ...
Serdecznie dziękuję za komentarz bo bardzo cenne jest dla mnie zdanie odbierających ...
Miłego dnia .
Pozdrawiam ciepło :-) ss