...

...

środa, 18 marca 2015

żagle...



***


swoje żagle wypełniłam anielskim powietrzem
lekkim jak puch pierzastych kokonów
włosy przewiązałam lśnieniem
powieki malowane blaskiem
odbijały się w lustrze duszy
serce otuliło się kępkami bawełny
ciało  okryła subtelność białej koronki
spojrzałam w niebo
i poderwałam się do lotu
lekka jak piórko unoszę się ponad światem
frunę na spotkanie 
 pejzażu delikatnego  piękna
...  dostrzegam już ogrody zielone
malowane pędzlem marzeń
maleńkie biedroneczki 
zagościły na krzaczku czterolistnej koniczyny
szczęście smakuję
z pucharów konwalii
niebanalne powietrze nasycone ulotnością
przepełniają niepoliczalne krople rosy
w przestrzeni wyobraźni 
czuję się jak  bezkształtna istota
wszystkie te chwile dokładnie pozbieram
poukładam je w szkatułce istnienia
a kiedy noc nastanie znów wrócę na ziemię...B.M.


5 komentarzy:

  1. Ja najczęsciej wracam na ziemię jak ranek nastasje;-)
    Przepięknie piszesz,tworzysz,komponujesz słowem;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiatr w żagle i lecę....
    Dobrej nocy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko trwać by się chciało w takich marzeniach. Pozdrawiam cieplutko i zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tu będę bardzo szczery,
    były żagle i... bojery

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)