***
poczułam przenikliwe zimno
filigranowe dreszcze
przeszywały moje ciało
wsunęłam się pod kołderkę marzeń
chciałam się ogrzać
przytulić do ciepła
straciłam grunt pod stopami
lewitowałam w wirze
w którym nie wiedziałam jak mam na imię
chłód przyćmił umysł
a źrenice opadły pod ciężarem wolniejszego oddechu
prze moment miałam wrażenie
że jestem dziewczynką siedząca na mrozie
szukałam moich zapałek
lecz zimno przenikało wgłąb duszy
zmroziło serce
a ja zmarznięta nie mogłam się poruszyć
....nagle poczułam ciepło
które przywróciło mi uśmiech
poczułam twoje ramiona
kiedy przytulałeś mnie czule ...
jak dobrze że jesteś ...B.M.

Zawsze kiedy czytam Twoje piękne wiersze mam wrazenie że większość z nich jest o mnie bądz do mnie skierowana:-)
OdpowiedzUsuńbardzo to miłe dla mnie ...nosimy jedno imię więc może istnieją jeszcze inne jakieś podobieństwa :)
UsuńCiepło, ciepło!
OdpowiedzUsuńdokładnie to samo czuję, gdy budzę się u boku mojego męża....:)
OdpowiedzUsuńBasiu Tobie i twojej Rodzinie Wspaniałych Świąt!!!!
OdpowiedzUsuńDziś u nas zimno ale od poniedziałku ma być lepiej.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie,miłego dnia.
Te wspaniałe klimaty Twoich tekstów to coś niezwyklego.To takie ciepełko, które nie tylko ogrzewa ale i ...rozbudza wyobrażnie.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń