14 lutego bladym świtem polecieliśmy z mężem do Rzymu .
Dla nas obojga był to pierwszy lot samolotem .
Nie powiem ,troszkę się obawialiśmy tego jak to zniesiemy .
Dla mnie lot był przyjemnością ale dla mojego męża niekoniecznie .
Jego wyraz twarzy był bezcenny .
Mimo wszystko szczęśliwie zalecieliśmy i wylądowaliśmy na lotnisku Ciampino .
Stamtąd udaliśmy się na hotelu.
Szybko się rozpakowaliśmy i udaliśmy się zwiedzać .
Oczywiście pierwszy punkt to Watykan .
W przeddzień naszego przylotu w Rzymie ogłoszono stan wyjątkowy dlatego wszystkie punkty naszego zwiedzania oraz metro były bardzo obstawione wojskiem .
Pierwszy dzień te giwery i wojsko robiło wrażenie ale w kolejnych dniach wyglądało tak jakby musiało być.
Kilkakrotnie przechodziliśmy kontrole oraz moja torebka .
Wreszcie dotarliśmy do Watykanu .
A tam ...niedowierzanie że tam jesteśmy ...
Oczywiście wzrok szukał okna naszego Jana Pawła II ...
Wewnątrz bazyliki św .Piotra niewyobrażalne piękno ...
Wchodziliśmy przez Świętą Bramę która została otwarta po 25 latach od poprzedniego Roku Miłosierdzia ,który trwa teraz .Kiedy owy rok się zakończy Bramę tą ponownie zamknie Papież na następne 25 lat .
Poniższe zdjęcie obrazuje ołtarz pod którym spoczywa Święty Piotr -pierwszy Papież .
Byłam pod ogromnym wrażeniem malowideł ,obrazów ,mozaik i rzeźb.
To niesamowite i wciąż dla mnie niezrozumiałe jak zwykli ludzie w tak odległych czasach gołymi rękoma stworzyli takie cuda !
Nie potrafię tego ogarnąć i sobie wytłumaczyć .
Ludzie ,którzy te arcydzieła tworzyli musieli mieć wyjątkowo piękne i jasne umysły :)
Wszystkie myśli pędziły przed grób Jana Pawła II .
O tym wrażeniu i odczuciu napisałam już kilka liryków więc jeśli macie ochotę zapraszam parę postów wcześniej .
Na pewno nigdy tego nie zapomnę !!!
Kolejne piękno i cud to Kopuła nad Bazyliką .
Zaprojektowana przez Michała Anioła .
Bogato zdobiona mozaiką i malowidłami oraz złotymi literami w języku łacińskim -"stąd jedna wiara rozbłyska na cały świat ".
Przedstawia też czterech ewangelistów .
Duże okna oświetlają kolejne litery które znaczą " Ty jesteś Piotr i na tej opoce zbuduję Kościół mój i Tobie dam klucze do Królestwa Niebieskiego "
Dalej można podziwiać popiersia Papieży pochowanych w Bazylice ,majestatyczne postacie Maryi ,Chrystusa ,Józefa ,Jana Chrzciciela ,Apostołów ,Anioły Cherubiny .
Powyżej można podziwiać piękne gwiaździste niebo a nad nim latarnia z łacińskim napisem -"ku chwale Świętego Piotra.
Na samym szczycie latarni znajduje się chwalebna postać Boga Ojca.
Z góry kopuły ,na którą można wejść można podziwiać panoramę placu Św .Piotra .
Podczas niedzielnego zwiedzania Bazyliki niestety nie udało mi się zrobić wielu zdjęć ,dlatego że trwały tam różna nabożeństwa i Straż watykańska pilnowała ciszy i tego by nie robić zdjęć .
Na zewnątrz Gwardia Szwajcarska -Strażnicy Papieża .
Dlaczego Gwardia Szwajcarska ?
Dlatego ,że do Gwardii tej należą tylko i wyłącznie kawalerowie ,którzy są pochodzenia szwajcarskiego .
Jest to nagroda dla tego kraju .
Poniższe zdjęcia przedstawiają Strażników w strojach Galowych -dziennych .
Nocny mundur jest koloru niebieskiego .
Cóż mogę więcej powiedzieć ...nacieszyłam oczy ,serce i duszę miejscem ,o którym od zawsze marzyłam .
Tego nie da się opowiedzieć ,to wszystko trzeba samemu zobaczyć ,obejrzeć ,przeżyć !!!
Taki wniosek się nasuwa bo nawet zdjęcia nie oddają uroku tego miejsca a są jedynie namacalną pamiątką że się tam było ...
Ja już chcę tam wrócić ...











Moze mi się tez uda tam pojechać,samolotem już dużo latałam bo mam syna za granicą,Ale przezycie to jest na całe życie.....
OdpowiedzUsuńElu zapraszam na kolejną część opowieści :)
OdpowiedzUsuńJa już czekam z niecierpliwością, bowiem nigdy jeszcze nie była w Rzymie. Tam jest wprost niebiańsko pięknie
OdpowiedzUsuńPiękne wspomnienia na pewno pozostaną na długo w Twoim sercu!
OdpowiedzUsuńByłam w Watykanie , zaraz po śmierci naszego Ojca. Z chęcią zwiedziłam z Wami jeszcze raz to cudowne miejsce. Ja też nie lubię latać i rozumiem doskonale Twojego męża , lubię mieć kontakt z Ziemią. Pozdrawaiam !!!
OdpowiedzUsuńWspomnienia pozostaną na długo w Waszych sercach, wspaniała wycieczka pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńCudna podróż Basieńko Kochana ! Ja nie lubie z Mężem latać samolotem :( Buziaczki Kochana
OdpowiedzUsuńObudziłaś moje wspomnienia sprzed 16 lat- dziękuję Basiu.
OdpowiedzUsuńPiękna wycieczka, chętnie bym się wybrała do Watykanu i Rzymu!
OdpowiedzUsuńJak widać marzenia się spełniają ,piękna podróż,która na długo zostanie w Twoim sercu :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Basiu, dziękuję Ci za przeżycie tutaj z Tobą fantastycznej podróży:)
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze sposobności tam zawitać, ale bardzo o tym marzę...
Przynajmniej wiem od Ciebie, jak to wszystko pięknie wygląda...
Och !!! Wspaniała podróż !!! Pewnie napatrzyłaś się na sztukę i architekturę i poszerzyłaś horyzonty. Choć podobno od kiedy nie ma tam już naszego Jana Pawła II - to już nie jest to samo. Pozdrawiam :))
OdpowiedzUsuńBasiu cudna podróż o której i ja marzę :)
OdpowiedzUsuńpięknie! zazdroszczę Basiu!
OdpowiedzUsuń