***
nie zastanawiając się czy ją odnajdę
wskoczyłam do rozpędzonego pociągu szalonych marzeń
wrzuciłam nieduży bagaż
spakowałam tylko jedno pragnienie
- tak zwyczajnie chciałam ją dogonić ...odnaleźć
wysiadłam na nieznanej mi stacji
szukałam jej w dźwiękach starej serenady
i w brylantowych kroplach rosy
przez palce przesypywałam klepsydry
wypełnione uderzeniami stęsknionego serca
mknęłam intymnymi komnatami rozpalonych zmysłów
myśli prowadziły mnie zimowym pejzażem
choć było mi zimno
szłam przed siebie rozglądając się tak uważnie
jak tylko moje oczy mogły sięgnąć najdalej
chwilami błądziłam... zbaczałam z wyznaczonej drogi
zawsze wtedy nadlatywały anioły mojego przeznaczenia
kierowały mnie na właściwe alejki
czułym westchnieniem próbowałam wdychać wszystko
co pachniało urzekającym kochaniem
i wreszcie ...
wróciłam na stację na której pośpiesznie wysiadłam
a tam na sąsiednim torze istnienia
stała moja nadzieja
która nie była zielona
lecz rubinem tętniła
i tak kusząco mnie zwabiła
przykuła mój wzrok
wystarczyło jedno spojrzenie
jedno słowo
...spełniło się moje marzenie
odnalazłam to czego uparcie poszukiwałam
serce się wypełniło piękną niebieskooką miłością ...B.M.
*** wyniki candy ***
wszystkie osoby ,które w komentarzu jasno wyraziły chęć posiadania mojego tomiku proszę o adresiki na @ basia.mik@poczta.fm
ponieważ ta zabawa nie cieszyła się sporym zainteresowaniem postanowiłam nagrodzić wszystkich których chcą mnie czytać ..
o adresiki proszę w przeciągu pięciu dni ...po powrocie z Rzymu wyślę paczuszki :)
pozdrawiam i życzę przyjemnego świętowania miłości :)

Ja kochana skromnie proszę o tomik Twojej pięknej poezji i pozdrawiam gorąco.
OdpowiedzUsuńps. piękna ta Twoja stacyjka ;*
Basiu!! Po przeczytaniu Twojego posta nasunęła mi się taka mała refleksja, którą pozwolę sobie przytoczyć...
OdpowiedzUsuńPiszesz, że Candy nie cieszyło się zbytnim zainteresowaniem - właśnie weszłam, sprawdziłam, ... i tak sobie pomyślałam, że w dzisiejszych czasach ludzie wszędzie gdzieś się spieszą, czasami gdzieś uciekają, wcale nie mając na nic czasu... i pewnie taki wspaniały tomik wierszy to byłoby dla nich stanowczo za dużo, bo przecież trzeba wziąć go do ręki, przeczytać, pomyśleć i nawet się rozmarzyć...a na to pewnie już zabrakłoby dla większości z nich czasu...
Ale wiesz, że są i tacy, którzy potrafią dostrzec piękno i radość z Twojego pisania, potrafią sobie pomarzyć i przenieść się na chwilę w inną rzeczywistość.... Za to Ci właśnie dziękujemy:)
Pozdrawiam serdecznie i życzę samych wspaniałych chwil w Rzymie:)
I serdecznie dziękuję, że chcesz nas wszystkich obdarzyć:)
Basiu,ale mam " zawrotne tępo" dopiero dziś mogłam na spokojnie przeczytać Twoją cudowna historię poszukiwania prawdziwej miłości. Ale jak wspomniała poprzedniczka Twoich wierszy nie można czytać w pośpiechu. Bo na taką chwilą obcowania z Twoim światem trzeba się zatrzymać, a może przeczytać wiele razy aby odpłynąć od codzienności.Życzę prawdziwych rzymskich wakacji i cudowny chwil- zgarniajcie garściami.
OdpowiedzUsuńJeśli się nie spóźniłam to może tym razem będę miał więcej szczęścia i zostanę posiadaczką Twojego tomu poezji. Proszę i dziękuję może listonosz trafi i do mnie :-) Pozdrawiam serdecznie :-)
Cudowna niespodzianka :)
OdpowiedzUsuńKiedyś dużo czytałam poezji ,ale zgadzam się z przedmówczynią ,że dzisiaj świat jest taki zaganiany i ciągle w separacji z czasem :) Będę zachwycona jak dostanę tomik od Ciebie :)