...

...

poniedziałek, 16 maja 2016

dwie tęcze ...


***

Z Twojego miasta wyprowadziły nas dwie tęcze ...
jedna o słabszych kolorach
jej barwy nieco zgaszone 
ukazały się  w cieniu Twojego cierpienia...
jakby były tylko odbiciem słabego istnienia
druga nieco mocniejsza ...silniejsza ...
taka która gołym wzrokiem była widoczna ...
i choć obie nie łączył się wzajemnie 
to moje spojrzenie przykuło to niecodzienne zjawisko
które zaszkliło źrenice
dwie tęcze...
a może dwa anioły 
co w geście błagania uniosły swe skrzydła przed nami ...
a może dwa gołębie 
co chciały nas z drogi zawrócić ...
sama nie wiem
lecz kiedy tak myślę serce wypełnia się żalem
a zarazem jakąś siłą 
co pozwala w ręce wziąć ten niebiański pejzaż 
 duszą go opleść 
i postawić w Twoim okienku 
bukiet tęczowych barw co rozjaśni wszelki mrok
i stanie się światłem i drogowskazem...
...zwierciadło sprawiedliwości 
stolico mądrości...
arko przymierza ...módlcie się za ...B.M.


7 komentarzy:

  1. To dwa anioły te tęczę :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już kiedyś to napisałam i dziś powtórzę - słowami Twoich wierszy, Basiu, można się modlić.
    Z serca pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieraz taki widok dwóch tęcz podziwiałam, niebiański i.. może to mógł by być jakiś drogowskaz.... Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna modlitwa, Basiu; dziękuję...

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)