***
oddycham majowym powietrzem
oczy karmię bzowym chórem szumiąch kaskad
źrenice wypełniam urzekającym kielichem konwalii
duszę oblekam ptasim śpiewem
serce przepasam tęczą pięknych barw
ciałem wiję się po łąkach zielonych
unoszę się trzepotem motylej lekkości
smakuję miłość
która jakby silniej tańczy na strunach wyobraźni
gorące uczucia budzą poczochrane marzenia
które łaskoczą emocje
kołyszą myśli
i przyprawiają szepty o szmer wrażeń
rozkołysana magia piękna hojnie częstuje moje istnienie
łakomie wyłapuję wszystkie momenty
najwspanialszego z miesięcy
gdy wszystko rozkwita...
rozkwitam i ja
swoją wewnętrzną energią
tonę w morzu zielonych liści
raczę się paletą kwiatów
tak bliskich każdej kobiecie ...
po prostu żyję
a ty ukochany maju trwaj !!!B.M.


Basiu, dziękuję za ten wiersz... Tak i ja odczuwam maj...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Bez.
OdpowiedzUsuńpiękny wiersz i bez ;)
OdpowiedzUsuń