***
ze słów układam ukwiecone pejzaże
różą oplatam emocje
źrenice upajam cudownością konwalii
karmię się wonią bzów majowych
marzenia układam na kształt skrzydlatych myśli
składam kolejne wersy
by zapisać je na papierowych stronicach istnienia
zmysły malowane tęczą
kołyszą we mnie niezywkłe obrazy
wytawiam je na scenie ludzkości
gram swoje... przeznaczone mi role
głębko oddycham i szeroko otwieram oczy
by niczego nie przegapić
i tylko dusza wciąż kochająca i zakochana
odurza się iskierkami miłości
serce upojone pięknem które mnie otacza
wszystko utrwalone na ziemskkich kadrach
wraz z kolejnym odczuciem
i łaskoczącym wrażeniem
pragnę znów wrócić w kolejnej różanej odsłonie...B.M.

Jak pięknie ujmujesz nastrój chwili. Pozdrawiam ciepło.
OdpowiedzUsuńWiersz jak płatki róż opadające. Pozdrawiam cieplutko :-)
OdpowiedzUsuńCudny Basiu:)
OdpowiedzUsuńWpadłam poczytac, jestem strasznie zagoniona, juz pracujemy weekendy, w domu remont ciagle nieskonczony, nie ogarniam tego wszystkiego...wiersz piękny!!
OdpowiedzUsuńBasiu, piękny bukiet uczuć i emocji - pełen barw i zapachów upajających...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Jak zwykle, wiersz piękny i zmysłowy ;)
OdpowiedzUsuńO tak, kwiaty potrafią szeptać, a każdy z nich szepce inaczej, innym zapachem, innym tchnieniem duszy. Tobie szepcą poezję , pobudzają zmysły. Ty czujesz to, co czują one. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń