***
myśli pachnące słodkością jaśminu
zmysły zwabione lekkością bieli
pobudzają zwiewną wyobraźnię
i figlarną fantazję
skąpane w porannej rosie płatki
pieszczą źrenice
przenikając swym pięknem aż do wnętrza serca
gdzie budzą ze snu szalone wspomnienia
z jedwabi krzewu płynie dźwięk ptasiej serenady
która jeszcze bardziej mnie zachwyca
kiedy oprószona liryczną nutą
spaceruję w bezbarwnej sukience aleją
na której krzew przy krzewie dumnie się stoi
i upiększa pióropusz natury
skuszona śmietankowo waniliową bielą
rozkładam pled wrażeń
i na polanie moich marzeń
prześwietlam swoje odczucia promieniem słonka
flakony duszy napełniam tym pięknem
by w zimie uwolnić ten zapach
i niezwykły pejzaż przepełniony słodyczą
a kiedy mnie zapytasz co robię
- odpowiem z uśmiechem że zapachem jaśminu upajam się w kącie istnienia ...B.M.

Taki jaśmin rósł i pachniał przed moim rodzinnym domem, ten zapach pamiętam do dnia dzisiejszego, teraz kwiaty już tak nie pachną, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńKochana, dziękuję, że mogłam z Tobą usiąść w kącie istnienia i upajać się zapachem jaśminu. Rozumiesz piękno... I tworzysz piękno...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z serca:)
Nadszedł właśnie czas jaśminów, piękny i wspaniały czas.Twoje piękne słowa tylko dodają blasku jaśminowym dniom.
OdpowiedzUsuńCudownie jest z Tobą, Basiu, zatapiać się w zmysłowej, o tej porze roku, naturze :)
OdpowiedzUsuńJaśminy są piękne, mają ten delikatny urok czystości, lecz podziwiam je z lekkiej oddali, bo choć lubię zapachy, wolę z nimi ostrożnie .
OdpowiedzUsuń