***
dzień chyli się już ku zachodowi
słońce szykuje sobie miękkie pielesze
by mogło spokojnie zasnąć
już pomału słodki wieczór puka do drzwi balkonu
otwieram na oścież wrażenia
wparuję się w blask światła które tli się na moim skrawku edenu
ciepła jasność rozwija myśli
przyciąga wspomnienia lat minionych
wplata zmysły w kokon niespełnionych jeszcze marzeń
w warkocz wrażeń związuję myśli
co ciszą raczą duszę
chcę przymknąć powieki
ale to światło przedziera się przez nie
rozświetla umysł
nieme wersy pięknego obrazu
na kadrze serca zapisuję
w powietrzu unosi się zapach
niezwykłych goździków
co swym kolorem rubin miłości przypominają
wodzę uczucia na pokuszenie
proszę drzewa by zamilkły na moment
ptaki nawet ucichły
nasycam się atramentem błękitu
i tym aromatem który przenika mnie na wskróś
zarzucam na siebie płaszcz utkany z gwiazd
uśmiecham się do księżyca
który czaruje mnie niebanalną serenadą
cieszę się radością która jest na ziemi
iskrzy się we mnie magia tej chwili
świat się wyłączył a ja słyszę tylko wieczorne szepty
dosięgam szczęścia które mam na wyciągnięcie ręki ...B.M.

Wieczór jak z bajki Basiu. I zamieniłaś z pozoru zwykły balkon w tajemniczy ogród tylko czekać jak gwiazdy zaczną spadać z nieba aby rozjaśnić mrok nocy,a księżyc będzie Twoją latarenką. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńJakbym, Basiu, była z Tobą w Krainie Zachodzącego Słońca- piękny wieczór, piękny pean dla schyłku dnia :)
OdpowiedzUsuńBasiu, piękny nokturn, który upaja czarem wiosennego zmierzchu. Ten moment na skraju dnia i nocy...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z serca.
Uwielbiam takie wieczory Basieńko !
OdpowiedzUsuńWieczorne szepty są cudowne...lubię się wtedy zanurzać w samotności...
OdpowiedzUsuń