***
ogrzej mnie swoimi promyczkami słońca
które budzą się w tobie każdego dnia
weź mnie w swoje ramiona
rozpal ognisko na łące moich marzeń
owiń się wokół mnie
jakby szalem zmysłowym
rozżarz duszę moją
iskierkami gorących uniesień
utul mnie ciepłem swoich słów
ogrzej mnie pocałunkiem radości
i niepoliczalnym pulsującym pięknem
powiewającym najsilniejszą skalą namiętności
wyczaruj ołtarz ciepłych westchnień
ułóż mnie w swojej sekretnej alkowie
a ja za to ciepło oddam tobie paletę mojej poezji
wyrytej na tabliczkach ekstazy
moim romantycznym sercem
chcę lśnić w twoich oczach
całować cię
pozostawiając mgiełkę mrowienia
na twoim ciele
zapłoń w moich oczach
niech ogrzewa mnie bijący z nich blask
w podziękowaniu zaśpiewam
naszą pieśń
komponowaną z magicznych słów
wzniećmy pożar serc
i wtopmy się
w cudny rejs odczuć i wrażeń
***cordis***
*obrazek z sieci.

och, jaki piekny liryk. Cxytam go, a za oknem szaruga i deszcz...:) Miłego weekendu:)
OdpowiedzUsuńdziękuję i pozdrawiam wieczorowa porą :))
UsuńPiękne... U mnie natomiast słonecznie i w końcu bezwietrznie ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
a u mnie dzień był słoneczny ale wietrzny:))))
UsuńW słońcu jest zawsze
OdpowiedzUsuńwszystko... łaskawsze.
ooo tak :))
UsuńTroszkę się ogrzaąłm ale dziś to trzy koce by mi się przydały tak gwiżdze wiatrzysko buziaki ślę Marii
OdpowiedzUsuń:)))
Usuńgrzej się Marii ,grzej :))