***
zastygłam w dźwiękach szeptów gitary
zatrzymałam się w uderzeniach klawiszy
pomiędzy jedną nutką a drugą
pomiędzy początkiem a końcem piosenki
zastygłam w czułości muzyki
w ażurowych oddechach perkusji
zamilkłam w kosmykach drgania
zamarzyłam o pięknym księżycu
który w swoje ramiona wtulił mnie
zachrypłam nadzieją
że wszystko ma sens
zamarłam w zachwycie przekazu
uciszyłam zmysły kojącymi obrazami
ukołysałam serce które pulsowało jak nigdy dotąd
objęłam duszę zachłannym łaskotaniem
w baśniową pieśń pofrunęłam
jakby na skrzypcach wrażeń
owinięta w takty jedwabi najdelikatniejszych
wszystkimi drżącymi emocjami
ocierałam oczy
w których odbijały się chwile niepowtarzalne
jedyne
chwile w których wiją się nutki rozkoszy
w poświacie niewidzialnej chcę balansować
by być boginią piękna za dnia
a nocą chcę gwiazdy zrywać
bym mogła je tobie podać
w woreczku moich najskrytszych marzeń
zastygłam w rubinowych bezkształtach
zostawcie mnie tam
tam gdzie miłość granic nie ma
skradać pragnę z twojego nieba
pocałunki brylantowe
które smakują pięknem całego świata
wkomponowane w atłasy różane
***cordis***

Nie trzeba przywykać,
OdpowiedzUsuńżycie - nie muzyka.
:))))))))
Usuńsmak piękna musi być niezwykły
OdpowiedzUsuńi taki właśnie jest :)))
UsuńPiękno zawsze jest nieskromne - buziaki ślę Marii
OdpowiedzUsuńzgadza się :))))
UsuńNie zastygłaś Basiu, bo Ty tańczysz ogniste tango swojego życia. W czerwonej sukience i w czerwonych bucikach, a we włosach czerwona róża........do końca balu jeszcze daleko. Tak widzę ten tekst:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie M:)
dziękuję Moniko za oiękne słowa ale w momencie kiedy te strofy pisałam miałam wrażenie że zastygłam w tych emocjach które było mi dane poczuc na własnej skórze :)
Usuńbajecznie:)
OdpowiedzUsuń