***
pamiętam ...
pamiętam ten czas kiedy z Watykanu
zaczęły napływać informacje o pogarszającym się zdrowiu
naszego Papieża
śledziliśmy wtedy wszystkie wiadomości
modliliśmy się
wypraszaliśmy łaskę ozdrowienia
pamiętam ...
pewien sobotni wiosenny poranek
kiedy z mężem jechaliśmy do pracy
z małymi jeszcze wtedy dziećmi
całą rodziną jednak wciąż z oczyma zwróconymi na Rzym
ptaszki wtedy śpiewały
słonko świeciło
aura iście wiosenna
mój mąż wszedł do domu i widząc nasz niepokój powiedział
"że On jeszcze do nas wróci
że odwiedzi ukochane góry
że jego serce śpiew górali usłyszy
a dusza Barkę wyśpiewa"
wróciliśmy do domu wieczorem
poszukując odpoczynku
zasiedliśmy w swoich fotelach
karmiąc najmłodsze dziecko
oglądaliśmy film
nagle...
czas się zatrzymał
przerwano film
na ekranie ukazało się Jego zdjęcie
i płomień Świecy który właśnie zgasł ...
jakiś wiatr zabrał ze sobą najwspanialszy Ogień
najbardziej czysty
najpiękniejszy ze wszystkich
niedowierzanie
można powiedzieć szok
spływające po policzkach wodospady łez
21.37
zatrzymał się cały świat
serce jakby pękło
rozległo się bicie dzwonów
i cisza
osierocenie
żal
pustka
pamiętam jak dziś
poczułam jakbym utraciła najukochańszego Ojca
jakbym utraciła Miłość i Autorytet zarazem
jest już w Domu
po trudnej ziemskiej Pielgrzymce
przekroczył granice bram
dzielące ziemię od nieba
patrzy na nas już z innej przestrzeni
lecz wciąż swoje przesłanie śle
"nie lękajcie się "
"szukałem Was a teraz Wy przyszliście do mnie "
nie lękamy się
przyszliśmy
jesteśmy
będziemy...
pamiętam ten dzień 2.04.2005.

Pamiętam.
OdpowiedzUsuńWszyscy go kochali i ja również :):):) Marii
OdpowiedzUsuńWczoraj dużo myślałam na ten temat.
OdpowiedzUsuńPamiętam.....
OdpowiedzUsuńPamiętam ten dzień...ryczałam i teraz też grochy lecą mi na klawiaturę!!!
OdpowiedzUsuń.....papieżem został w dniu moich osiemnastych urodzin.....
OdpowiedzUsuńten film to "Pan Tadeusz" - chyba wszyscy których znam to wtedy oglądali, ja też ;)
OdpowiedzUsuńuczucia tego dnia miałyśmy bardzo podobne...
Basiu kochana , dziękuję Tobie bardzo za to wspomnienie, Jan Paweł znaczy wiele w moim życiu buziaki - pięknie , cudnie napisałaś.
OdpowiedzUsuńPamiętam również i dziekuję Ci za te wspomnienia - był ze mną od zawsze, od urodzin, zaledwie 3 dni po moim urodzeniu został wybrany na papieża - był wspaniałym, ciepłym i niesamowicie skromnym człowiekiem...
OdpowiedzUsuńPamiętam...
brak go :(
OdpowiedzUsuńwłaśnie się rozkleiłam, czytając Twoje wspomnienia....:(
OdpowiedzUsuńto był najlepszy człowiek świata. i nikt nam go nie zastąpi....