...

...

środa, 2 kwietnia 2014

wspomnienie


***

pamiętam ...
pamiętam ten czas kiedy z Watykanu
zaczęły napływać informacje o pogarszającym się zdrowiu
naszego Papieża
śledziliśmy wtedy wszystkie wiadomości
modliliśmy się 
wypraszaliśmy łaskę ozdrowienia

pamiętam ...
pewien sobotni wiosenny poranek
kiedy z mężem jechaliśmy do pracy
z małymi jeszcze wtedy dziećmi
całą rodziną jednak wciąż z oczyma zwróconymi na Rzym
ptaszki wtedy śpiewały
słonko świeciło
aura iście wiosenna
mój mąż wszedł do domu i widząc nasz niepokój powiedział
"że On jeszcze do nas wróci 
że odwiedzi ukochane góry
że jego serce śpiew górali usłyszy 
a dusza Barkę wyśpiewa"
wróciliśmy do domu wieczorem
poszukując odpoczynku 
zasiedliśmy w swoich fotelach
karmiąc najmłodsze dziecko
oglądaliśmy film
nagle...

czas się zatrzymał
przerwano film
na ekranie ukazało się Jego zdjęcie
i płomień Świecy który właśnie zgasł ...
jakiś wiatr zabrał ze sobą najwspanialszy Ogień
najbardziej czysty 
najpiękniejszy ze wszystkich

niedowierzanie
można powiedzieć szok
spływające po policzkach wodospady łez
21.37
zatrzymał się cały świat
serce jakby pękło
rozległo się bicie dzwonów
i cisza
osierocenie
żal
pustka

pamiętam jak dziś
poczułam jakbym utraciła najukochańszego Ojca
jakbym utraciła Miłość i Autorytet zarazem

jest już w Domu
po trudnej ziemskiej Pielgrzymce
przekroczył granice bram
dzielące ziemię od nieba
patrzy na nas już z innej przestrzeni
lecz wciąż swoje przesłanie śle
"nie lękajcie się "
"szukałem Was a teraz Wy przyszliście do mnie "

nie lękamy się 
przyszliśmy
jesteśmy 
będziemy...

pamiętam ten dzień 2.04.2005.

11 komentarzy:

  1. Wszyscy go kochali i ja również :):):) Marii

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj dużo myślałam na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam ten dzień...ryczałam i teraz też grochy lecą mi na klawiaturę!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. .....papieżem został w dniu moich osiemnastych urodzin.....

    OdpowiedzUsuń
  5. ten film to "Pan Tadeusz" - chyba wszyscy których znam to wtedy oglądali, ja też ;)
    uczucia tego dnia miałyśmy bardzo podobne...

    OdpowiedzUsuń
  6. Basiu kochana , dziękuję Tobie bardzo za to wspomnienie, Jan Paweł znaczy wiele w moim życiu buziaki - pięknie , cudnie napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam również i dziekuję Ci za te wspomnienia - był ze mną od zawsze, od urodzin, zaledwie 3 dni po moim urodzeniu został wybrany na papieża - był wspaniałym, ciepłym i niesamowicie skromnym człowiekiem...
    Pamiętam...

    OdpowiedzUsuń
  8. właśnie się rozkleiłam, czytając Twoje wspomnienia....:(
    to był najlepszy człowiek świata. i nikt nam go nie zastąpi....

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)