***
aniele mój ...
czasem ma wrażenie że kradniesz mi duszę
tak ukradkiem się wplatasz w myśli zaplątane
wprowadzasz ciało w przestrzeń bez granic
już teraz rozpoznaję ten moment
oczy zamykam
i nie wiem czy frunę
czy biegnę
czy tylko oddycham magią nie z tego świata
która tętni krwiobiegiem
i jak lawa roztapia całą szarość na swej drodze
aniele mój...
stróżujesz nad sercem moim
wyprowadzasz z ciemności
w jasne szaty odziewasz
rozświetlasz drogę
uzbrajasz w odwagę
ilekroć na sercu ciężar czuję
moje myśli pędzą do ciebie jak oszalałe
a ty ...
taki miękki i puchaty
otulasz mnie swym obłoczkiem jasnobiałym
koisz natrętne szmery
uciszasz serca kołatanie
w gwieździstym błękicie
i w ogniu ciszy
w zapachu róż białych
i w źródłach umysłu
w uroku nocy
w rajskiej świątyni
w muśnięciu wiatru
ty jesteś
jesteś mój
mając ciebie...
wiem że nie utonę ....
aniele mój
tak niezrozumiale i po cichu jesteś w każdej minucie
balansujesz między kołami czasu
istnienia mojego jesteś tajemnicą
którą codziennie na ramieniu czuję
aniele stróżu mój
ty zawsze przy mnie stój ...B.M.
2 października-Dzień Aniołów Stróżów <3

Trzeba powtórzyć:
OdpowiedzUsuńAniele duży...
może być i duży:)
UsuńDziękuję za tę modlitwę serca- i za przypomnienie o dniu Aniołów Stróżów ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Jadziu Ty sama jesteś jednym z Aniołów blogosfery:)
OdpowiedzUsuńPiękna modlitwa, prosto z Twojego serca.
OdpowiedzUsuńpo prostu mam słabość do tych istot ...
Usuń:)
OdpowiedzUsuńWiesz co , ale do tej modlitwy wraca każdego dnia , kiedy zaczyna dzień, i kończy pozdrawiam Dusia [ z sercem piszesz Basiu]
OdpowiedzUsuńpiękna i bardzo osobista
OdpowiedzUsuńBardzo pani dziękuję. za miły komentarz...Czy mogłabym prosić, o umieszczenie mojego dzienniczka w linkach, ewentualnie wspomnienie o mojej twórczości w którymiś z postów? Byłabym szczęśliwa i bardzo wdzięczna...
OdpowiedzUsuńPiękna modlitwa, Basiu:) Uściski:)
OdpowiedzUsuńNiech dobry Anioł Stróż strzeże Ciebie Basiu i Twoją rodzinę , pięknie napisałaś od serca. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńMój Anioł Stróż bardzo zapracowany...Biedny nalata się za mną:)
OdpowiedzUsuńPiękny wiersz Basiu!
Moc pozdrowień!