***
fanfary ognia obudziły we mnie wulkan emocji
uwolniły dziką duszę z klatki codzienności
spektakularnym krokiem wchodzę na arenę rozkoszy
układam ręce w kaskadę pragnień
przybieram pozę wojowniczki kochania
żywiołowość serca
wije dla mnie sukienkę wrażeń
wkładam na siebie takty gorące
co żarem pustyni oplatają skronie
kontrastu dodają krople którymi zraszam twoje dłonie
w dumnej defiladzie podchodzę do ciebie
oczarować cię chcę
igram z rozkoszą
wiruję triumfalną alkową
wyrazić swą dzikość pragnę
w zmysłach lawa się burzy
a w myślach tornado podniecenia
sięga zenitu i szczytów istnienia
próbuję stłumić ruchy bioder
ale one jeszcze silniej oddają się tej magii niezgłębionej
mięśnie napinają się figlarnie
z pełną mocą
obejmuję cię ramieniem
a dłoń ...gdzieś pełza po mrowiejącym ciele
czaruję cię westchnieniem
a ty jak kochanek spragniony
pożerasz mnie głodnym wzrokiem
krwistą płachtą miłości zarzuciłam twoje serce
i wkradłam się w nie głębokim oddechem
tym tańcem ognistych iskierek
chłonę ciebie
zwinne kroki
wprawiają stopy w takt ekstazy
a ty ...
poddajesz się mojej wyobraźni
szepczesz czule swoimi zmysłami
w paradzie spełnienia
dotykasz mnie.........
tak namiętnie
rumieńcami wymalowanymi na twarzy...B.M.
Taniec!
OdpowiedzUsuńtym razem taniec ciała :)
UsuńKolejny piękny "romantyk". Piękne słowa... Pozdrawiam cieplutko i zasyłam dużo słoneczka.
OdpowiedzUsuńOjej, można dostać rumieńców czytając tak piękne słowa...Ty to potrafisz napisać.....buziaki!
OdpowiedzUsuńcudnie piszesz:)
OdpowiedzUsuńdałaś czadu .....tak jak w tym tańcu!!!:)
OdpowiedzUsuńpięknie piszesz
OdpowiedzUsuń"pasodoble"... Kolorowych... :)
OdpowiedzUsuń