...

...

sobota, 12 lipca 2014

morelowo...


***

owoc przesączony złotym słońcem
ambrozja dla podniebienia
nektar dla duszy
miód dla serca
dla oczu zaś pokarm lśniący żółtymi promieniami
aksamitny dotyk
dla spragnionych rozkoszy warg
morelowe myśli skradły mi umysł
słowa zawisły 
gdzieś w alkowie koronek
a zmysły karmią się 
ekstazą bliskości z tą chwilą
w której zasmakowałam
morelowych pocałunków
zbawienny witaminowy eliksir
który spływa z kącików ust
przybiera na sile 
swoja magią
malując subtelny pejzaż piękna
którego nic zmącić nie może
powiewem euforii 
w swym naturalnym blasku
pociąga mnie  i zniewala doznaniem
zachwycam się tym smakiem
który pachnie letnim bursztynem
znalezionym w gorącym pisaku nadmorskiego brzegu
wygrzane radością ułamki szeptów
kandyzują mnie owocowym cudem ...


*zdjęcie z Interii .



11 komentarzy:

  1. słodko! u mnie dziś porzeczkowo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja za porzeczkami nie przepadam :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. ...tryskające słońcem morele ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piszę już nie po raz pierwszy,
    to jest "smakowity" wierszyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyłączam si ę do opini Jana Toniego:)
      I pozdrawiam Basiu..wyjeżdżam sobie na urlop..pa, pa:):):

      Usuń
  5. Basiu, Ty potrafisz najzwyklejsze sprawy zamienić w poezję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej! Co za słowa, pachnące i smaczne. Basiu, masz wielki dar, porównując miłość z brzoskwinią. Po prostu cudnie. Właśnie jadłam ten eliksir:) Buziak.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe morelowe...szepty lata.Letnie pozdrowienia załączam.

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)