...

...

niedziela, 6 lipca 2014

na chwilę przed...


***

...na chwilę przed...
 myśli i emocje poukładały się w komnatach ciszy
ptasi śpiew ukołysał bicie serca
i też zastygł w powietrzu
które pachnie taką świeżością piękna
ta barwa bezbarwnego woalu
odbija się paletą mocy w duszy
kielichy kwiatów
roztwierają się intensywniej
uwalniając przy tym swój zniewalający zapach
ze szpaleru zadumania wyrywa mnie 
powiew kojącego i pieszczącego wiatru
który wprawia w subtelny taniec
listki na drzewach
słońce już schowało się za roletą marzeń
i w innej przestrzeni bajki opowiada 
zmysły do snu owija 
tą chwilą przed...

tym momentem którego nie potrafię opisać
jakaś magia zachwyca mnie tym co czuję
chłód oblewa skąpane w złocie ciało
woale brązującego cudu schładza
jest tak przyjemna ta chwila
że łaknę ją 
i zrywam z powietrza
którego fale napływają coraz chłodniejsze
a są tak kojące 
jak motyle które lekkością łaskoczą łąkę 

...na chwilę przed deszczem 
świat wiruje jakby w absyncie naturalności
a ja spragniona orzeźwienia 
czekam na pierwszą krystaliczną kropelkę
a potem kolejną 
kolejną 
aż wreszcie ciało zanurzę w tej stukającej sonacie brylantowej ...


*zdjęcie z sieci .




5 komentarzy:

  1. Jaka ze mnie gapa,
    przecież to jest zapach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piszesz Basiu tak sugestywnie, że widzę tę ciszę i słyszę te pierwsze krople, a potem miarowy łoskot spadającego na ziemię orzeźwienia...jesteś Mistrzynią, cudowna ta Twoja poezja, taka delikatna i bardzo malarska.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zawsze piękne słowa. Człowiek jak czyta, to jakby jego osobiście dotyczyło to wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wpadam tu na chwilę odetchnienia, zanurzam się czasem w sonacie brylantowej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na chwilę przed deszczem jeszcze słońcem się napieszczę- a po nim zanurzę się w zapachu ziemi i zieleni... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)