***
o barwnych marzeniach napisałam już tak wiele
że w sumie sama już nie wiem
ile ich się mieści w mojej głowie
lecz jednym z nich jest znów magiczny zakątek
którego symbolem jest kwiat lotosu
kiedy wkładam sari
mam wrażenie że niesie mnie kolorowa mgiełka
jakby na dywanie wrażeń
brzęczące bransoletki podkreślają rytmy piękna
które samo serce tęsknotą wystukuje
w pragnieniach moich
tańczą rozochocone iskierki
by nakarmić oczy szmaragdowymi szeptami
a usta zwilżyć smakiem masali
waniliowe jedwabie przepasane na biodrze
kuszą lekkością
powiewają najdelikatniej
mienią się kolorami moich Indii
dusza zaś zmysłowo porusza biodra
kołysząc je w ekstazie tańca na wietrze
na tafli lazurowej wody
czy może w świątyni miłości
połyskiem lśnienia oplatają skronie
szepty cudowności
uparcie gonię pragnienia
zmysłami oddycham
chłonąc opowieści z moich marzeń ....


Wybierasz się do Indii?
OdpowiedzUsuńTam jest tak malowniczo....tyle kolorów!
Chciałabym bardzo tam pojechać.
Jak wakacyjne u Ciebie, jak kolorowo, super!!
OdpowiedzUsuńŚwietna stylizacja i miło,że uchyliłaś rąbek tajemnicy o Twoich marzeniach:)
OdpowiedzUsuńUczuć wielkie manko
OdpowiedzUsuńgdy się jest "Indianką".