***
rozleniwione zmysły pełzają po tafli lazuru
ciało oplecione kokonem koronek
poszukuje iskierek ochłody
dusza opala się na patio słońca
wygrzewając wszystkie okruszki istnienia
magia upalnego lata
oblewa nas falą brązującego pulsowania
myśli schładzam lodowym koktajlem piękna
by pławić się w promieniach lśnienia
siły opadły
zostając gdzieś w oddali
resztkami płomiennych oddechów
zamykam oczy i widzę
cudowną plażę marzeń
nad którą fruwają motyle trzepoczące skrzydełkami
muskające przyjemnym powiewem
bryza wodnej mgiełki
osiada na ciele spragnionym chłodu
zamieniając się w pieszczące kryształy odczuć
tu i ówdzie łaskoczą mnie piórka wirowania
które delikatny wiatr przywiał
wraz z kolejnym niemrawym uderzeniem serca
w żyłach zamiast rzeki czerwonej
burzy się lipcowa lawa gorącego południa
na tacy namiętnych szeptów
odnalazłam namiastkę kropelek wody
pachnące morskim wiatrem
powlekłam nimi usta
niczym aksamitną pomadką
czułego i zbawiennego pragnienia
zasmakowałam ambrozji Bogów
racząc się kielichem zimnej rozkoszy
odrobinka która skapnęła
spływa wzdłuż ciała
zatrzymując się na piersi
a stamtąd płynie dalej
obmywając rozgrzane koniuszki mojej alkowy...


jak romantycznie:)
OdpowiedzUsuńbardzo ładny
OdpowiedzUsuń:)))
OdpowiedzUsuńWybór arbuzów duży,
OdpowiedzUsuńwidziałem żółte arbuzy.
no tak :)))))
UsuńCudnie. Buziaki.
OdpowiedzUsuń... czasem nawet myśleć nie można w takich temperaturach, jakie nam lato zgotowało, ale niech trwa !!! - bo potem będzie zimno.
OdpowiedzUsuń