***
był czas że mostem naszym biegłam na spotkanie z tobą
zapachem i barwą nocy okryte malowałam chwile
kiedy dostrzegaleś mój cień wyjmowałeś dłonie
chwytałeś w objęcia miłowanie swoje
ten most dwojga serc aureolą dusz się jawił
i zawieszony był między jednym światem a drugim
całowałeś usta moje szepcząc cudowne wyznania
a jednak miłośc ta gdzieś uleciała
rozpłynęła się w mgle nad ranem
gdy świat przprószony był woalem snu
jeden most na krótym stałeś pękł
a mnie sztorm odrzucił w inną stronę
chciałabym zrzucić ten smutek
co boli i trapi duszę moją bo wciąż wracają chwile
chciałabym odnaleźć jakieś swiatło
co blskiem swoim rozświetli mą drogę mroczną i ciemną
...a może latarnią i drogowskazem popłynę
by ten blask i to kochanie ciszą zbudzić
chciałam wpadać stęskniona w twoje ramiona
lecz to wszystko przedwanieniem już jest
...i jest już tylko most
ułożony na dnie serc z dwóch dusz
...i każdej nocy na ten most chcę biec
by znów przejść na twój brzeg przez most dwojga serc
***cordis***



NIECH BĘDĄ POCHWALONE WSZYSTKIE MOSTY
OdpowiedzUsuńKTÓRE ŁĄCZĄ BRZEG Z DRUGIM BRZEGIEM
SERCE Z DRUGIM SERCEM
OTWARTĄ DŁOŃ Z ZACIŚNIĘTĄ PIĘŚCIĄ
Witam Cię Malino w moich skromnych progaci i serdecznie dziękuję za piękny komentarz bo całkowicie się z Tobą zgadzam bo w życiu najważniejsze jest by dłonie wyciągać do ludzi którzy pięścią grożą i łączyć serca z serem ...
Usuńserdecznie dziękuję ,pozdrawiam i oczywiście ponownie zapraszam :-)